Polecam mój artykuł „Pokochać drugie powołanie” sprzed sześciu lat, jaki ukazał się w numerze 50 (2016) rocznika Jezuici Nasze Wiadomości oraz mój dopisek sprzed kilku dni.

Polecam mój artykuł „Pokochać drugie powołanie” sprzed sześciu lat, jaki ukazał się w numerze 50 (2016) rocznika Jezuici Nasze Wiadomości oraz mój dopisek sprzed kilku dni.

Gdy dwie Marie zastały pusty grób, pobiegły szybko oznajmić uczniom Jezusa to, co widziały. „A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą» (Mt 28,9-10).

Dzisiaj w Dzień Zmartwychwstania opowiem wam o trzech sposobach patrzenia na rzeczywistość. Pomoże nam w tym dzisiejsza Ewangelia o pustym grobie Zmartwychwstałego Jezusa.

Wykonało się! Co się wykonało? Wypełniło się! Co się wypełniło? Tłumaczą to słowa, które Jezus wypowiedział chwilę wcześniej: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” Choćbyśmy nie wiem jak zatykali uszy, nie da się tego nie usłyszeć. „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” Nie zagłuszą tego wybuchy bomb ani huk samolotów.

Czytanie Męki Pańskiej zazwyczaj zaczyna się od opisu tryumfalnego wjazdu Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Widzimy Jezusa Chrystusa na osiołku wjeżdżającego w bramy świętego miasta pośród wiwatującego tłumu, który woła: „Hosanna!”.
W opisie Męki Pańskiej tłumy pojawiają się jeszcze raz – podczas sądu nad Chrystusem. Tym razem wołają: „Ukrzyżuj Go!”. Dlaczego, skoro wcześniej wołali „Hosanna”?
Kazanie z IV Niedzieli Wielkiego Postu (27.03.2022)
Pojednanie i przebaczenie to słowa szczególnie trudne w czasie wojny. Przypomnijmy sobie jednak, że pierwszym warunkiem pojednania jest poradzenie sobie z lękiem. Nie lękajcie się! Te słowa Ewangelii przypomniał nam Jan Paweł II. Prezydent Stanów Zjednoczonych rozpoczął tymi słowami swoje sobotnie przemówienie. Nie lękajcie się! Jeżeli lękamy się Boga, niemożliwe staje się szczere pojednanie z Bogiem. Jeżeli lękamy się człowieka, niemożliwe staje się szczere pojednanie z człowiekiem.

Słowiańsk po ataku wojsk rosyjskich w 2014 roku (foto: Wojciech Żmudziński SJ)
Lekturę trylogii Emila Zoli „Trzy miasta” zacząłem od dwóch podniszczonych tomów drugiej powieści zatytułowanej „Rzym”. Ksiądz Piotr, bohater powieści, widzi XIX wieczny katolicyzm jako walący się gmach sztucznie podtrzymywany przez hierarchów walczących o wpływy. Ich zbrodnie i ludzkie słabości są ukrywane przed światem, by na wieczną instytucję, broniącą boskich praw, nie padł cień podejrzenia o hipokryzję i nie zagroził jej wizerunkowi. Skąd my to znamy?

Krótkie kazanie na kanwie fragmentu z księgi Proroka Jeremiasza, z rozdziału 17,5-8, czyli jak nie stracić poczucia bezpieczeństwa i być szczęśliwym przez całe życie.

Niewielka książeczka zatytułowana „Pamiętniki Adama i Ewy” autorstwa Marka Twaina, skłoniła mnie do kilku refleksji o szalonym pomyśle Adama, o Bożym eksperymentowaniu, o przebiegłości węża i o świecie, który bez tajemnic staje się nudny. (Ilustracja: Douglas Fryer, Adam i Ewa)


Mieszkańcy Sodomy byli wrogo nastawieni do obcych przybyszów. Nie szanowali świętej gościnności. W tamtych czasach taka postawa była przestępstwem wołającym o pomstę do nieba. Nie Bóg, lecz zjawisko naturalne stało się przyczyną ich upadku. Z tekstu biblijnego nie wynika, że grzeszyli czynami homoseksualnymi i za to zostali ukarani jak twierdzą niektórzy. Czytaj dalej