Przy okazji rozpoczętych na kanale YouTube spotkań biblijnych, w których poruszam zagadnienie snu w Starym i Nowym Testamencie, dopełniał je będę krótkimi tekstami do refleksji. Tym razem proponuję przyjrzenie się tym naszym przekonaniom na temat zmarłych, których nauka Kościoła nie reguluje szczegółowo. Czy zmarli, którzy przychodzą do nas w snach, są tymi samymi ludźmi, jakich znaliśmy za życia?

Człowiek po śmierci nie może ukazywać się osobom żyjącym. Jedynie anioł lub demon może przyjść do żyjącego człowieka w obrazie osoby zmarłej. Znane są przypadki, w których Anioł Stróż osoby zmarłej, troszczy się jeszcze po śmierci o jej ziemskie relacje, pociesza pogrążonych w żałobie zsyłając we śnie obraz pamiętanej osoby, czy nawet przekazując informacje, których zmarły nie zdążył przekazać.
Pewna pani doktor, która uważała się za ateistkę, opowiedziała mi, że gdy miała nocny dyżur na pogotowiu, przywieziono umierającą kobietę. Zanim skonała na jej rękach, zdążyła jeszcze powiedzieć: „Proszę zawiadomić mojego syna, który mieszka w Stanach w …”. Nie dokończyła rozpoczętego zdania i zmarła. Następnej nocy pani doktor ma sen, w którym ta właśnie zmarła kobieta podaje dokładny adres syna. Po zweryfikowaniu, okazał się prawdziwy. Wyjaśniłem pani doktor, że był to Anioł Stróż, który zatroszczył się o umierającą i o jej syna, o którego istnieniu jej obecny mąż nic nie wiedział.
Gdy „zmarły” prosi nas we śnie o modlitwę lub inną przysługę, to jest to zatroskany o niego Anioł Stróż, lub też demon, który miał na niego za życia „zlecenie”. W tym wypadku pokój, jaki towarzyszył snowi pani doktor, świadczył, że było to przesłanie Anioła Stróża, który świetnie się spisał z troski do ostatniej chwili.
Wiemy także z Biblii, że Bóg może pokazać żyjącym ludziom zmarłą osobę. Na przykład pokazał apostołom Mojżesza i Eliasza na Górze Tabor. Jest to jednak ich obraz pozorny, czy jak określa to św. Tomasz z Akwinu, ich „pozorna powłoka”.
Jeśli chrześcijanin sam podejmuje inicjatywę, aby skontaktować się z osobą zmarłą i udaje mu się nawiązać z nią kontakt, widzi ją lub słyszy, nawet jeśli w samych myślach, to może być pewien, że kontaktuje się z demonem.
Podjęty przeze mnie temat jest o tyle ważny, że wśród niektórych chrześcijan niebezpiecznie rozwija się wiara w możliwość kontaktowania się ze zmarłymi. Już Stary Testament potępia taką praktykę, gdy Saul ulega pokusie poradzenia się nieżyjącego Samuela (por. 1 Sm 28). To, co zmarli mieli nam powiedzieć, powiedzieli za życia. A jeśli żałowali umierając, że nie zdążyli przebaczyć, prosić o przebaczenie lub wyznać komuś miłości, miłosierny Bóg weźmie te niedokończone sprawy w swoje ręce.
Zobacz spotkania biblijne na YouTube

Miałem taki przypadek z 2mc po śmierci babci , takie coś jak sen na jawie , przebudziłem się rano ale po chwili zasnąłem , widziałem ostre białe światło czułem jakby ciepło i straszny pisk w uszach , a po chwili głos babci mówiący moje imię.
Starłem się przebudzić , po czym pomodliłem się za babcię i więcej nie miałem takich snów.
Może ktoś miał podobnie ?
Mi 5 listopada śnił się mój tato który zmarł 2 lata temu. Byliśmy bardzo związani, można powiedzieć dwie bratnie dusze. To był drugi sen w którym wiedzieliśmy oboje że on nie żyje, zwykle śnią mi się scenki z życia z udziałem taty. Tym razem jak za pierwszym snem bezpośrednio po jego śmierci śnił mi się i oboje wiedzieliśmy że nie żyje. Siadł w fotelu i powiedział że ” chyba pójdzie do tego nieba”. Zapytałam jak tam jest a on „mieliśmy mylne wyobrażenie na ten temat”. Jak zapytałam dlaczego nie przeszedł do mnie 1 listopada to się obudziłam. Zdążyłam go przytulić
Witam,
Dwa dni temu siła mi się moja mama która zmarła ponad dwa lata temu, niespodziewanie w samotności (młoda kobieta)
Wiem że jej dusza przez długi czas nie dostała ukojenia. Po prostu to czułam.
Wracajac do mojego snu. Był on na jawie. Jakbym byļa obudzona jednakże ciało spało, myśle ,że jest to istotna kwestia.
Po lewej stronie gdzie spałam zauważyłam dłoń i zaczęłam ja dotykać. Niewiedząc czemu czułam że może być to moja mama, chociaż nie byłam pewna. Wyciągnęłam prawa rękę i pociągnęłam postać za włosy tak aby zobaczyć ja nad swoją głową. Zobaczyłam twarz mamy, ale nadal nie miałam pewności czy to ona. Jakby ona ale coś zdecydowanie mi tam nie pasowało. Czułam dużo smutku od tej postaci. Powiedziała “proszę pomódl się za mnie” na co ja odpowiedziałam “Wiem przepraszam powinnam zrobić to wcześniej”. Chwile patrzyłyśmy się w oczy nadal trzymając jej głowe za włosy. Obudziłam się po chwili z lekkim przerażeniem w sercu. Pomodliłam się i następnego dnia udałam się na cmentarz.
Moje pytanie jest takie czy to mogł być demon? Dlaczego miałby prosić mnie o modlitwę za moja mame. Bardzo intryguje mnie ta kwestia. Byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź.
Witam, miałem bardzo realistycznu styl (
Przed chwilą) 16dni temu zmarła mi babcia, w liście napisała żeby opiekować się bardzo dziadkiem, zaznaczę że odbyłem dzisiaj rozmowę z synem jego który ostrzegał, że dziadek może długo tego nie udźwignąć, z uwagi już też na swój podeszły wiek, to że jest po zawale oraz wiadome z tęsknoty, oraz pewnie też tego że odeszła mu na rękach, biorąc ostatnie oddechy. Przechodząc już do snu, pamiętam jak rozmawiałem z babcią, przytulałem, wydaje mi się że były uśmiechy i hihihy lecz pewności nie mam. I w pewnym momencie babcia bierze tak jakby swoje dwa ostatnie wdechy, (zupełnie jak z historii dziadka którym wspomina często o tym), wtedy ja przytulam babcie, mówię że ją kocham i pamiętam to!! To najdziwniejsze, zanim odeszła powiedziałem „Już” (tak jakby do Boga, żeby się nie męczyła (tak mi się teraz wydaje), ale w śnie to wyglądało tak jakbym był bez uczucia do tej sytuacji) ale kiedy odeszła zaczalem wyć z płaczu, krzyki itd. nie pamiętam teraz dokładnie kto był pierwszy, ale w śnie odszedł żyjący dziadek (koniec snu), aż miałem strach pójść zobaczyć czy wszystko okej, ale też wiedziałem że muszę wejść bo jak to przesłanie że mogę coś zrobić to wchodze do pokoju (bo obecnie z dziadkiem mieszkam żeby mu łatwiej było się oswoić z odejściem babci)ale dziadek spał tak jakby przytulał babcie, słyszałem chrapanie, więc się uspokoiłem, ale myślę jak interpretować cały ten sen. Pozdrawiam
Przyśnił mi się dzisiaj taki sen, którego nie jestem w stanie zinterpretować. Mianowicie, byłam u swojej zmarłej babci w odwiedzinach, już z tą świadomością, że ona nie żyje, miała bardzo dziwny wygląd, była dużo wyższa, zgarbiona, z co sami pomalowanymi czarnym cieniem albo kredką dookoła, równie dobrze to mogły być zasinienia wokół oczu, miała też ciemna chustę na głowie, która przysłaniała jej właśnie tą twarz, dlatego mocno się zdziwiłam, że ona tak właśnie wygląda. Teraz nie pamiętam już czy wpuściła mnie do domu czy nie, ale udaliśmy się do jej sąsiada , prawdopodobnie do piwnicy bo było dość mrocznie wewnątrz, na wstępie na przywitanie zaczął mnie obściskiwać i całować po policzkach, pamiętam, że odczuwałam obrzydzenie, ale nie mogłam tego okazać. Dokładnie już nie pamiętam co tam się odbywało, ale czułam się tam strasznie nieswojo, babcia wciskała mi papierosy i alkohol na siłę, gdzie ja aktualnie wszystko rzuciłam, poza tym ona nigdy by mi takich rzeczy nie wciskała. Pamiętam też, że wybiegłam stamtąd, ale byłam rozkojarzona bo nie mogłam nigdzie znaleźć przystanku ani dworca(to było dosłownie w środku pola) pora dnia też nie wskazywała na to żeby jakiś transport jechał. Nagle zobaczyłam nadjeżdżającego TIRa z palami drewna na naczepie, jak kierowca mnie zobaczył to skręcił w prawo i wjechał na tory, wyglądało to tak jakby zderzył się z nadjeżdżającym pociągiem znikąd i nagle zmienił się w ten pociąg, a te wielkie palę drewna zaczęły spadać w moim kierunku, a ja usiłowałam uściskać. Jak się odwróciłam w kierunku ucieczki, to nagle za moimi plecami namalował się nadjeżdżający autobus 501(nawet nie wiem skąd te oznaczenie) i prawie mnie rozjechał, więc odskoczyłam w „bezpiecznym” kierunku, wpadając w jakąś dziurę która była pełna kamieni, niestety te bale zaczęły przykrywac te dziurę i nie miałam jak stamtąd uciec. Byłam w potrzasku, ale znowu magicznie nabrałam supermocy i oczyściłam drogę wyjścia. Jak już chciałam wyjść z tej dziury, to nagle gdzieś z tyłu głowy usłyszałam głos, że w tej dziurze zasypanej kamieniami jest zakopany mój tata i może zdążę go uratować, jak zaczęłam przerzucać te kamienie i kopać głębiej, to miałam poranione i zakrwawione całe ręce, ostatkami sił usiłowałam dokopać się do taty, ale już nie pamiętam czy mi się to udało. Wiem, że po przebudzeniu byłam strasznie roztrzęsiona i niedowierzałam w to co mi się przyśniło, bo już dawno nie miałam, lub po prostu rano nie pamiętałam co mi się śniło, a ten sen był bardzo dokładny i zapadł mi w pamięci.
Przyśnił mi się dziś mój przyjaciel z podstawówki, który popełnił samobójstwo rok temu. Spotkaliśmy się w tym śnie ze wszystkimi znajomymi ze szkoły podstawowej, w pewnym momencie powiedziałam, ze szkoda, ze nie ma go tu z nami. Moi znajomi popatrzyli na mnie dziwnie i jeden z nich powiedział, że przecież on żyje, że jego śmierć była jedynie upozorowana, ale on żyje i wiadomo to od dawna. Byłam w ogromnym szoku, mówiłam im o tym, że dokładnie pamiętam jego pogrzeb i to, ze ostatnio został mu postawiony pomnik. W tym momencie wszedł do pomieszczenia nasz „zmarły” przyjaciel. Wpatrywał się we mnie. Był blady i to co najbardziej zapamiętałam to bardzo jasne błękitne oczy. On normalnie miał niebieskie oczy, natomiast nie tak jasne jak we śnie. Zagadałam do niego, jednak nic nie powiedział. Stał bez ruchu i wpatrywał się we mnie intensywnie. Próbowałam podjąć rozmowę, ale on cały czas milczał. Tak skończył się ten sen. Zastanawiam się od rana jakie mógł mieć on znaczenie.
42 dni temu zmarl moj syn w wieku 24 lat.Moj syn zginął w tragicznym wypadku w pracy.Bylam z nim bardzo zwiazana emocjonalnie i dalej jestem.Bardzo za nim tesknie i nie umiem sobie poradzic z jego odejsciem.Caly czas drecza mnie mysli dlaczego to spotkalo akurat mojego syna.Dlaczego nie dano mu szansy na zycie.Dlaczego w tak mlodym wieku musial odejsc.Byl bardzo dobrym czlowiekiem pomagal wszytkim dookoła,nigdy nie odmowil pomocy innym.
Syn odszedl a ja zostalam dlaczego tak sie dzieje ze Bog zabiera dobrych ludzi.Syn nie sni mi sie a przysnil sie jego przyjaciolce ze poszla z moim synem na spacer i dużo rozmawiali aż w końcu powiedział, że musi już iść, a Ona mu na to: Nie, nie musisz! A on: tak, muszę, ale nigdy Cię nie zapomnę.
Powiedziala mu też, że nigdy go nie zapomni, a potem dał jej buziaka i wyszedł.
Dlaczego syn nie przychodzi do mnie w snach.Caly czas o nim mysle nie jestem w stanie robic nic innego.
Tak bardzo za nim tesknie tak bardzo chcialabym zeby przyszedl do mnie zeby mi sie przysnil i powiedzial cokolwiek.
Myślę, że Twój syn nie chciałby, abyś pamiętała go ze snów, ale żebyś pamiętała go takim, jakim był za życia. Wspominaj go, oglądaj zdjęcia i dziękuj Bogu za to jego krótkie życie, w którym zrobił tak wiele dobrego. Dobrze to życie wykorzystał i w dniu zmartwychwstania będziesz z niego jeszcze bardziej dumna, bo dowiesz się, że był jeszcze lepszy, że jego życie było jeszcze piękniejsze niż to, które znałaś. Pozdrawiam
Szczęść Boże
Mam takie małe choć nie typowe pytanko, a mianowicie
Dziś w nocy przyśnił mi się mój narzeczony wraz z swoją zmarła od 9 miesięcy mamą, pytane moje jest takie gdyż kompletnie nie pamiętam co mi się śniło, wiem tylko tyle że Narzeczony był przymnie a jego mama do Nas doszła ale co było dalej to nie pamięta, Proszę powiedzieć co może to oznaczać, Pozdrawiam serdecznie i Bóg zapłać za odpowiedź
Szczęść Boże
Chciałam się zapytać, bo ostatnio byłam na grobie znajomego, który popełnił samobójstwo i w myślach mówiłam Mu, że smutne to nasze miasto beż niego
I że jak już będzie u Pana Boga w niebie to żeby się i mną opiekował i że będę się za niego modlić? Czy tak wolno mówić w myślach?
A co się dzieje z aniołami stróżami po śmierci człowieka? Czy oni mają jakieś misję? Ja kiedyś gdzieś usłyszałam, że np jak ktoś idzie do nieba to jego Anioł Stróż też. I tak samo do piekła? Z góry Bóg zapłać jak Ks przeczyta i odpowie na moje pytania
Oczywiście, że tak można myśleć. Natomiast Pismo święte nie mówi co dzieje się z aniołem stróżem po śmierci człowieka. Wiara w to, że anioła czeka taki sam los, jak człowieka, którego strzegł, pojawia się w wierzeniach ludowych, czy dociekaniach mistyków. Na to pytanie nie ma odpowiedzi, która dawałaby nam pewność. Są domysły i pobożne życzenia. Musimy uszanować, że wiele spraw pozostanie dla nas tajemnicą i być może w wieczności poznamy odpowiedź. Pozdrawiam
Raz snilo mi sie ze jestem na podworku w rodzinnym domu, chociaz bylem daleko za granica. Od razu zorientowalem sie ze to sen i mam cos w stylu Lucid Dream. Widzialem Wujka ktory zmarl i rozmawial z pracownikami zabierajacymi smieci. Podszedlem do niego sie przywitac. Uscisna mi dlon mocno jak mial to w zwyczaju. Po czym poszedl dalej a ja za nim. Z domu na przeciwko wyszla moja mama, ktora zaczela z wujkiem rozmawiac. Przygladalem im sie przez chwile, zastanawijac o co mozna zapytac. Wpadl mi do glowy pomysl, ze skoro wujek zmarl to zapytam go jak jest po drugiej stronie. Teraz do wszystkich, ku przestrodze, NIGDY i to jeszcze raz NIGDY nie pytajcie sie o to zmarlych! Patrzac sie na mame i wujka zapytalem. W momencie jak do nich mowilem patrzyli sie na mnie, gdy tylko zapytalem co jest po smierci, ich wzrok skierowal sie na cos co bylo za mna. Zobaczylem strach w oczach wujka a mama zakryla usta i zawyla ze strachu. Doslownie sekunde pozniej poczulem jak cos mnie zlapalo za szyje i przycisnego do ziemi, ze nie moglem sie ruchyc, po czym ktos jakis 1cm od ucha wyszeptal mi bezbarwnym glosem:” O takie rzeczy sie nigdy nie pyta, zapamietaj”, po czym mnie to cos puscilo. Myslalem ze sie obudze ale sen trwal nadal. Wszedlem do domu i zobaczylem Wujka i Mame jak rozmawiali. Patrzylem sie na nich tym razem nic nie mowiac. Po czym odwrocila sie do mnie mama, oznajmijac mi:” wiesz ze Wujek nie zyje, a ja z nim teraz rozmawiam?”, powiedzialem, ze tak wiem. Oznajmila mi ze jak sie obudze to zebym powiedzial o tym mojemu kuzynowi, ktory byl synem Wujka, po czym sie obudzilem. Nastepnego dnia zdalem sobie sprawe patrzac na kalendarz ze jest rocznica slubu mojego Wujka i Cioci. […]
A czy mama nadal żyje?
moze i mi Ksiądz pomoze przetłumaczyc jak odbierac, analizowac pewne sny zwiazane ze smiercia mojego brata. za chwile bedzie 3 lata od kiedy odszedl, mial 36 lat. bylismy bardzo mocno zzyci, choc nie mieszkalismy razem w rodzinnym domu juz od dobrych 10 lat.
bardzo przezylam jego smierc, dlugo nie moglam sie ztym pogodzic, pomogla troche terapia u psychologa ale tez fakt, ze pol roku po sm ierci mi sie przysnil. i w obydwu snach mowil ze musi juz isc a ja nie chcialam zeby wychodzil. zrozumialam, ze moje obsesyjne mysli o nim, przeplakane noce, moga bardzo ciazyc na jego duszy. zapalilam swieczke przy jego zdjeciu, odmowilam modlitwe i choc cierpialam mocno, w myslach powiedzialam sobie ze oddaje mu wolnosc.
od tamtej pory sny o nim byly na prawde sporadyczne, bez wiekszych powiazan z rzeczywistoscia, bardziej na bazie jakis wspomnien.
dzis w nocy (i tu cieko mi okreslic czy wszystko bylo snem czy doznalam paralizu sennego) czulam jak ktos mocno sciska mnie za ramiona. czulam jak czyjas dlon zaciska sie na moim ramieniu i przypiera mnie do lozka. chcialam ta dlonz siebie stracic, zdjac, ale nie umialam. kiedy obrocilam glowe, zobaczylam ze obok mnie lezy moj brat i tego jego dlon zaciska sie na mnie. mial nieobecny wzrok, krzyknelam „oszalales, pusc mnie, co Ty robisz” i wszytsko ustapilo. caly dzien chodze struta, nie umiem pozbierac sie psychicznie . czy to moglo byc jakies ostrzezenie ? czy moj umysl plata figle?
Mieszkam w wynajmowanym domu na parterze. Na górze mieszkała Pani która zmarła kilka miesięcy temu.
Śniło mi się że już jakiś czas po jej śmierci u niej w mieszkaniu świeciło się światło poszłam na górę żeby zgasić a tam ona jako duch wyciągała swetr z szafy ubrała się i poszła na dół po schodach mnie jakby nie widziała. Ja po chwili też poszłam do siebie minęłam się z nią na tych schodach i powiedziałam do ciotki która obserwowała sytuację czy widzi a ciotka powiedziała pomódl się żeby cie kiedyś nie zrzuciła z tych schodów.
Jestem przerażona czy to może coś oznaczać?
Witam chcialam opowiedziec moja historie wiec moja ukochana babcia zmarła na covid w lutym 2022 roku ja bylam ostatnia osoba z ktora sie widziala 2
Dni przed
muwilismy sobie ze wszystko bendzie dobrze ze wroci do domu lecz czułam ze stanie sie najgorsze bylam z nia zrzyta pokropnie po jek smierci z kontaktowal sie z mna chlopak ktory bardzo mi sie podobal ale nietylko czulam z nim jakas wieź duchowom rozmawianie z nim i wogule myslenie o nim bardzo mi pomoglo myslalam ze jest w jakima sensie mojim aniolem ktorym babcia mi go zeslala po paru miesiacach zerwalo sie ta nasza pszyjazn ale w ciaz czulam ze on o mnie mysli a ja o nim snil mo sie wiele razy rozstalam sie z mezem przed swietami majac nadzieje ze sie z nim pojednam i ze wyznam mu milosc lecz on byl w separaci z swoja zona przez nie cale 2 lata w sylwestra dowiedzialam sie ze sprobowali sie z zona zejac mieli 2 wspanialych corek bardzo to pszezylam i usunelam sie w cien rowniez z mezem sprubowalismy jeszvzw raz bo mamy syna ale ja caly czas o nim myslalam sledzilam jego kazdy krok on rownierz przez portale internetowe wiele razy mi sie snil za duzo zeby opowiadac w skrucie mialam sen 18 wrzesnia dwa dni temu snila mi sie moja babcia i ze jestesmy na pszyjeciu poczym moja babcia wychodzi z tego przyjeciq i umiera ale ja niewiem jak to sie stalo talie duze zaskovzenie poczym tego samego dnia o godzinie no nastepnego bo byla to po pół nocy dowiaduje sie ze ten chlopak zmarl mial raka jeszvze pare godzin wczesniej byl akyywny na messengerze wpadlam w jakis szal zaczelam plakac i krzyczwc nie wiem jak sobie z tym bolem poradzic mial tylko 32 lata i o chorobie dowiedzial sie niedawno
Pod zmarłych podszywają się demony. Żaden zmarły się nie ukazuje ludziom, to demony wprowadzają w błąd
Jestem zaniepokojona sytuacją, która ostatnio ma miejsce u nas w rodzinie. 5 miesięcy temu zmarła moja teściowa, mama mojego męża, z którą on był mocno związany. Teściowa była osobą, która często narzucała innym swoje zdanie, była apodyktyczna i zawsze chciała wszystko wiedzieć. I niestety mam wrażenie, że do tej pory tak jest, nie ma jej wśród nas, ale śni się regularnie mojemu mężowi, mówiąc co ma robić. Ostatnio nie było go 2 tygodnie na jej grobie, to przyśniło mu się, że ma szybko do niej przyjść na grób. Sny są regularne, łącznie z tym, że teściowa przekazuje, co trzeba zrobić w ogródku, w domu, itp… Mąż jest tym zdziwiony, bo o wielu sprawach co mają miejsce w domu nie wie, co trzeba zrobić, bo po prostu tym się nie interesuje. Ale dowiaduje się o tym od swojej mamy w snach. Często śni mu się mama i mówi mu, co ja mam zrobić albo on. Bardzo niepokoi mnie ta sytuacja, bo jest mi ciężko zrozumieć, że zmarła osoba ma wpływ na nas po śmierci. Co mogę zrobić, żeby mąż nie miał takich snów. Często te sny wpływają negatywnie na jego nastrój, jest zamyślony, smutny.
Proszę o radę, ponieważ jestem już zmęczona całą sytuacją, modlę się za jej duszę, ale czy jeszcze można coś zrobić, żeby nie miał takich snów. Podkreślę też fakt, że sny są bardzo częste, co drugi trzeci dzień. I za każdym razem jest to inny nakaz, co trzeba zrobić…
Najwidoczniej mąż był tak silnie związany toksycznie ze swoją mamą, że nawet jej śmierć nie była w stanie go z tego uwolnić. Dobrym rozwiązaniem byłaby jakaś małżeńska terapia, na której przepracujecie wspólnie jakiś okres z historii małżeństwa. Jeśli jesteście praktykującymi chrześcijanami, tzn. należycie do jakiejś żywej wspólnoty chrześcijan, poproście braci i siostry o to, by pomodlili się z wami o uwolnienie męża od „demona”, który go nęka i który czynił teściową za życia tak apodyktyczną.
To żaden zmarły, to mąż ma omamy i paranoje, radzę iść z nim do lekarza specjalisty
Witam serdecznie .prosze o wyjasnienie snu w ktorym sni mi sie zmarly maz i jego corka z ktora nie mam dobrych relacji nie ma szacunku do mnie ,meza corka ,a wiec sni mi sie ,e caluje jej dlonie co to oznacza??????
Szanowna Pani, nie zajmuję się wyjaśnianiem snów. Z pewnością powinna Pani popracować nad odbudowaniem dobrej relacji z córką zmarłego męża.
Od kilku lat śnią mi się bliscy zmarli zaraz po smierci. Są to sny swiadome, w których wiem, że dana osoba nie żyje. Zazwyczaj wtedy pytam jak im TAM jest i odpowiedzi (o ile śmierć nastąpiła w skutek choroby lub śmierci naturalnej) są twierdzące, że jest dobrze. Babcia mnie poinformowała, że jest TAM dobrze i że spotkała swoją mamę. Dziadek z kolei powiedział, że jest tam nawet lepiej niż tu na ziemi. Zazwyczaj są to pojedyncze sny, w których dostaję jasny przekaz, że jest wszystko w porządku.
Inaczej jest w przypadku samobójczej śmierci mojego kolegi. Zaraz po smierci przyśnił mi się w świadomym snie i gdy zapytałam dlaczego to zrobił, odpowiedział, że teraz tego żałuje. Po kilku miesiącach znów mi się przyśnił i gdy zapytałam jak mu teraz tam jest – odpowiedział, że już lepiej. Od tamtej pory długo mi się nie śnił aż do 10 rocznicy. Półtora tygodnia przed okrągłą rocznicą przyśnił mi się w świadomym śnie, w którym przywitał się ze mną, a ja się zastanawiałam 'co on robi w moim śnie? Przecież on nie żyje!’ więc skorzystałam z okazji i zapytałam jak mu tam jest. Odpowiedział, że różnie – raz lepiej, raz gorzej… Chwilę porozmawialiśmy (nie pamiętam tematu) po czym pożegnaliśmy się. Będąc świadoma w tym śnie, że już go nie zobaczę przytuliłam się do niego i powiedziałam żeby się trzymał, a on uczynił to samo. Obudził mnie wtedy huk. Okazało się, że pokrywa od akwarium z rybkami po prostu spadła w momencie gdy mi się śnił. Emocje po takim śnie są porównywalne do tego jakbym zobaczyła go po takim czasie naprawdę – smutek mieszający się z żalem i radością. Pojechałam oczywiście na cmentarz w dniu rocznicy i wcale się nie zdziwiłam dlaczego mi się przyśnił – ani jednego zapalonego znicza, tak jakby wszyscy o nim zapomnieli po takim czasie. Może wiedział, że zawsze może na mnie liczyć? Tego nie wiem, ale czuję się wdzięczna, że mogę po śmierci zadać im te pytanie 'jak tam jest?’…
Moja siostra zmarła 7lat temu tylko raz mi się przyśniła i raz widziałem jej twarz, było ciężko naprawdę zmarła w wieku13lat. Pamietamjedna sytuację 3 lata po tragediktora się zadziała u mnie w rodzinie,wróciłem z narzeczona do domu i z corka 3letnia ,narzeczona usiadła na łóżko i nagle zatrzęsła się bardzo mocno choinka, dodam że choinka stała z 2 metry dalej nie było mowy o jakimś podmuchu z łóżka gdzie ważyła 50kg ,ale dosłownie zaczęła skakać,, dopiero wtedy uwierzyłem ze jest coś na rzeczy. I czułem jej obecność jak nigdy. Jestem silnym człowiekiem bo takie mialem życie bardzo trudne. Było później kilka sytuacji które poprostu były nie wyjaśnialne dla każdego ale zatrzymywałem to dla siebie. Już nie pamiętam nawet, ale ostatnio zmarł mój ojciec i pojawiły się bardzo dziwne sny jak i umnie tak i narzeczonej, raz gdyby nie ja bym się obudził to narzeczona udusiła bym nasz córkę, i sama nie wiedziała o co chodzi proszę o pomoc
Witam chciałem się podzielić tym co mnie spotkało. Moja mama zmarła 11 września 2021 widziałem się z nią jeszcze 3 godziny przed śmiercią i nic nie wskazywało że coś może się stać. Odebrałem swoje dzieci a wnuki mojej mamy a trzy godziny później dostałem telefon od ojca że mama leży na ziemi w domu i nie oddycha . Będąc w tym czasie jeszcze w pracy natychmiast wybiegłem z pracy do samochodu, udało mi się dotrzeć do mojej mamy przed załogą pogotowia ratunkowego po czym przystąpiłem do ratowania mamy niestety wszelkie wysiłki nie przyniosły efektu ani ukojenie na moim załamanym sercu. Po śmierci mojej ukochanej Mamy na dwa tygodnie wraz z rodzina wprowadziliśmy do mojego ojca. I od tego momentu wraz z żoną czuliśmy nie pokój , słyszeliśmy w nocy dźwięki stukającego krzesła na którym Moja mama przesiadywała każdego Dnia. Jakieś dwa tygodnie później po wielu przeplakanych nocach przyśniła mi się moja ukochana Mama. Sen miałem taki że widziałem siebie w oknie w domu moich rodziców, przez te okno patrzałem jak szła moja Mama która w pewnym momencie stanęła obróciła się w moim kierunku uśmiechnęła się do mnie po czym się obróciła i poszła dalej. Po tym śnie wszystko ustało niepokój odszedł jak za pstryknięciem palców oraz odeszły dźwięki np stukającego krzesła. Wierzę w to że tym snem i tym szczerym uśmiechem moja mama chciała się pożegnać i pokazać mi że wszystko jest dobrze. Za parę dni mija dwa lata od kiedy odeszła moja Mama i nie ma Dnia abym nie myślał o niej ale wspomniany sen napełnia mnie wiara i nadzieją że wszystko jest dobrze z moją Mamą i wierze w to że ten sen byl prawdziwy a nie jak to już słyszałem od innych że umysł płata figla albo że wspomnienia i chęć zobaczenia Mamy wymusiły na mnie taki sen. Dodam ze sen przyszedł nieoczekiwanie a po nim odzyskałem wewnętrzny spokój i odziwo jeszcze inni członkowie rodziny również.
Mam pytania do Księdza, które są związane ze snami o bliskich. Dlaczego niektóre osoby śnią często o zmarłych, a inne wcale lub nigdy? Czy można to wytłumaczyć? Czy osoby zmarłe chcą aby sny przekazywać dalej i je opowiadać? Czy wolą aby osoba śniąca zachowywała je dla siebie? Zawsze przychodzily do mnie we śnie osoby zmarle. Bardzo często śni mi się siostra, która zmarła 31.10. 22 r. Moim rodzicom śniła się tylko po 1 razie, natomiast drugiej siostrze nigdy. Ja zachowuję to wszystko w sercu i pamięci, bo byłoby mi ciężko ranić bliskich wspomnieniami, a poza tym nie byłabym w stanie jeszcze tego dalej przekazać. Zawsze mi się wydawało, że siostra do mnie przyszłaby jako do osoby ostatniej, a tu okazuje się, że się myliłam. Czy w ogóle jest coś takiego jak łatwiejsza możliwość kontaktu zaświatów z wybranymi, czy może łatwiej dostępnymi osobami?
Proszę jeszcze raz przeczytać dokładnie mój artykuł. Nie ma możliwości bezpośredniego kontaktu z osobami zmarłymi, nawet przez sen. Pozdrawiam.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus…
Proszę księdza, Proszę o wsparciem duchowe,a także o radę co mam zrobić wraz z moją rodziną, w sprawie dotyczącej zmalej babci,która nie żyje od 2020 roku…
Od tamtej pory,w domu straszy, są różne sny,nie raz miłe i kochane,a za chwilę straszne, np tak jakby babcia była w ciemnościach…
Babcia zmarła na miażdżycę i cukrzycę oraz zakrzepice w wieku 85 lat. Przed śmiercią z jej nastrojem bywało różnie, zazwyczaj doprowadzala do kloten z mamą i siostrą…
Moja babcia zmarła w szpitalu, ja nie zdążyłam się z nią pożegnać. Śniła mi się 3 dni pod rząd, że przychodziłam do babci do szpitala, i miałam coś w torbie takiej papierowej chyba jedzenie, sala na ,której leżała, była ciemna,i była tylko szyba, ja odbywałam niestety karę pozbawienia wolności,. I w tym śnie leżałam z babcia, żaliła się,że nóg nie bo amputowali, tak było także w rzeczywistości, amputowali mojej babci nogi, lecz ja w tym śnie mówiłam, babciu,to nic,będzie dobrze damy radę… leżeliśmy tak, rozmawialiśmy,tłumaczyła mi że mam być grzeczna itp… Babcia zmarła 2 dni po tym.
Bardzo to przeżyliśmy.
Nie było mnie na babci pogrzebie, byłam z babcia bardzo związana, nie daje rady po jej odejściu, ciągle wspominam,ciągle mówimy o babci… Przed śmiercią dała słowo mojej mamie a swojej córce z ja nie zostawi, I ciągle słychać kroki w domu, drapanie w drzwi, szuranie, widoczne są nocami nawet postacie w oknie…
Zaś mojej siostry 3 letni syn, widzi zmarła bacie, gdzie, babci,a swoją prababcię nigdy widział,gdyż rok po jej śmierci się urodził. Mojej siostry syn,wie o naszej babci wszystko, widzi ją, zazwyczaj przy bramie kościoła gdyż kościół mamy przed oknami.
Proszę księdza,to jest dziwne, wydaje mi się,że sprawy, które nie wyjaśniła babcia za życia, próbuje teraz, wydaje mie się, że próbuje coś przekazać, bo jest zła. Mnie przeklęła przed śmiercią…
Bardzo, ciężko przez to przechodzimy. Prosimy o radę.
AMEN…
Proszę umówić się na rozmowę z doświadczonym księdzem, który ma także przygotowanie psychologiczne, ponieważ w tej historii jest wiele spraw, które powinna Pani sama poukładać w swoim życiu, przebaczyć sobie i być może z kimś się jeszcze pojednać. Pozdrawiam
Dzień dobry,
Dzisiaj przyśnił mi się zmarły miesiąc temu tata. Siedział na krześle rozmawiał ze mną i mówił mi że bardzo dobrze się modlę że moja modlitwa dużo daje . Że moja mama też dobrze się modli. Sen był bardzo realistyczny. Jak mam to rozumieć ?
Moja Mama zamarła 17 listopada 2022 po długiej i niesprawiedliwej walce z rakiem. Była mi bardzo bliska. Dla mnie umarła w obliczu świętości z pięknym uśmiechem po wielogodzinnej agonii. Po skierci dwie rzeczy były ciekawe bo sukienke w która ubraliśmy Mamę miała na szwie mała dziurkę i otworzywszy szafę i w szufladach gdzie Mama trzymała nici widial długi ogonek od nitki w kolorze sukienki jeżeli dobrze pamietam to była nawleczona. Drugi fakt ze medalik mojej Mamy przepadł. Chcieliśmy założyć Jej do grobu później przeszukany był cały dom -wisiorek przepadł. Nigdy nie był schowany zbyte głęboko zazwyczaj w kosmetyczce mojej Mamy. Trzeci fakt ze moja Mama umierała cały dzień. Nigdy nie lubiła jak się o Niej gadało nie lubiła szumu i rozgłosu. Cały dzień paliła się gromnica a Tata podcinał knot.. kiedy gromnica się dopalałla Mama umarła rowno z ostatnim biciem zegara (stary wahadłowy) i po zakończonej Koronce do Milosierdzia Bożego o 22. Także całość ubieranie i wywiezienie Mamy odbyło się pod osłona nocy. Ale do brzegu. Był dzień pare dni po śmierci gdzie poprosiłam Boga, ze jeżeli chce to proszę o chwile Mamy we śnie. Przyśniła się moja Mama ubrana na biało w przyciemnionym pokoju leżąca na pewnego rodzaju katafalku. I widziałam sytuacje odwrotna do Jej umierania. Kto widział ten wie. Nagle zaczęła łapać powietrze jak ryba później oddychać miarowo coraz mocniej zaczęło wchodzić w Nią życie. Skóra zaczęła jaśnieć. Aż w końcu się przebudziła rozpromieniona uśmiechnięta i 20 lat młodsza. Wierze ze wtedy pokazała mi za zgoda Pana Boga, ze Ona żyje życiem wiecznym. Ten sen mnie przejął bardzo. Podobna sytuacje miałam z Ciocia jednak przyśniła mi się po roku od śmierci. Tez ubrana na biało znalazła mnie w kościele we śnie i podeszła w trakcie mszy i powiedziała ze jest Jej dobrze. Koniec snu. Pozdrawiam wszystkich – życie tam jest ! I Pan Bóg na nas czeka !
Ostatnio już po raz czwarty obudziło mnie uczucie, że ktoś mnie trzyma. Pierwszy raz czułam, że ktoś się nade mną pochyla jakby chciał mnie ucałować w czoło, byłam przekonana, że to moja mama, ale po otworzeniu oczu nikogo obok nie było. Innym razem poczułam sile pociągnięcie za nogi, ostatnio mocny ucisk, jakby ktoś mnie obejmował. Było to tak sile, że za każdym razem się obudziłam, jednak nigdy nikogo obok nie było. Nie wiem co o tym myśleć, ale zawsze odmawiałam w takiej sytuacji Koronkę za dusze czyśćcowe.
W sobotę 15 lipca mój sąsiad pojechał na wakacje. 17 lipca splonal wraz ze swoją partnerka w kamperze. Bardzo to przeżywam. W sobotę 22 lipca byłam rano na pogrzebie jego partnerki a później na jego pogrzebie. Dzisiaj to znaczy 24 lipca czułam w mieszkaniu tylko w korytarzyku zapach spalenizny. Nigdzie indziej w mieszkaniu nie czułam tego zapachu ani na dworze. Nie znalazłam też źródła zapachu. Czy możliwe jest że był on u mnie aby się że mną pożegnać?
Najprawdopodobniej to wynik silnego przeżycia. Nasz umysł jest w stanie produkować zapachy, które nie mają źródła w zewnętrznym świecie. Niech ta wielka strata i ból z nią związany zachęcają Cię do modlitwy za tragicznie zmarłych. Pozdrawiam z modlitwą.
Proszę księdza a co to znaczy ?
Moja prababcia po śmierci mnie zawołała ale nie we śnie tylko normalnie trochę się wystraszyłem .
Czasem nasz mózg tworzy takie fenomeny, szczególnie, gdy z osobą zmarłą łączyła nas silna więź.
Dziękuję za artykuł. Może i mi Ksiądz doradzi. Mój brat zginął śmiercią samobójczą 7 lat temu. Bardzo go kochałam. Zmagał się z narkomanią i później uzależnieniem od alkoholu bardzo cierpiał przechodził bardzo wiele terapii i ośrodków zamkniętych, niestety nie udawało mu się. Pewnego razu upił się i powiesił na klatce schodowej (sekcja zwłok wykazywała zawał) – mniejsza o szczegóły. Jego smierć nastąpiła o 2 w nocy. Tej nocy śniło mi się ze robię przemówienie na jego pogrzebie. Byliśmy mocno zżyci. Od tamtej pory śni mi się regularnie bardzo to przeżywałam teraz już staram się to zaakceptować. Ważne jest to ze nie zdążyłam dojechać na jego pogrzeb ponieważ odbywał się w innym kraju i było opoznienie samolotu. Dojechałam na samą stypę bardzo cierpiałam z tego powodu. Brat mi się śni różnie czasami jedziemy gdzieś razem on się uśmiecha mówi ze wszystko dobrze, czasami zawożę go na terapię z której wychodzi zadowolony i mówi ze bardzo polubił ośrodek. Najczęściej śni mi się ze kontaktuje się ze mną ze żyje ale musi się ukrywać, pisze do mnie wiadomości z komunikatorów ze jest wszystko dobrze ale nie możemy się zobaczyć raz odkryłam ze jest w jakimś innym kraju (teoretycznie w mieście Tokio) udało mi się tam dotrzeć nie wiem jak ale to nie był taki ludzki świat nie mogłam go odnaleźć były dziwne geometryczne bryły dziwne kolory (jasne różowe białe niebieskie) wszystko się kręciło i trudno było złapać grawitację gubiłam się.Często w tych snach mówi ze mama wszystko wie ze on żyje ale nie możemy się spotkać. Po przebudzeniu czuje wielki smutek płacze i tęsknie czuje strach z drugiej strony spokój i tęsknotę za kontaktem ze sen trwał tak krótko. Codziennie się modlę za jego duszę żeby została zbawiona żeby było mu dobrze żebym była pomocna dla innych żebym nie rozpamiętywała. Co te sny mogą oznaczać to po prostu trauma czy może coś się dzieje bo ostatnio nie wiem jak mogę sobie poradzić
Z pewnością żyje. Być może otrzymała Pani łaskę doświadczenia podczas snu, choć po części i niedoskonale, rzeczywistości w jakiej żyje. Serdecznie pozdrawiam
Mój tata zmarł 23 stycznia 2021 r jakieś pół roku później miałam sen. Weszłam do domu po całym dniu pracy gdy weszłam do mieszkania wszystkie światła były włączone kiedy weszłam zdziwiłam się widząc moją żyjąca ciocie w czarnym ubraniu spojrzała się na mnie wogole nic nie mówiła uśmiechała się tylko patrząc na mnie, po chwili moją żyjąca mama weszła do pokoju ona też była na czarno ubrana nic się nie odzywała uśmiechała się tylko do mnie, obie mama z ciocia uśmiechając się do mnie obie na czarno wstały i wyszły z mieszkania. Nie wiedziałam co się dzieje poszłam do naszej małej kuchni i zobaczyłam mojego zmarłego tatę obok był jego rower. Popatrzyłam się i popłakałam się tata powiedział żebym nie płakała że wszytko będzie dobrze. Że mama nigdy się nie zmieni. Przytuli mnie a ja płacząc patrzyłam jak wsiada na rower w naszej małej kuchni i odjeżdża. Po chwili obudziłam się niespokojna. Co mógł ten sen oznaczać?
Mi dziś w nocy przyśniła się moja mama, zmarła miesiąc temu. Przyszła na podwórko gdzie mieszkała , ja wychodziłam od niej z domu , na podwórku bawiły się dzieci, widziałam ją ja i mój tata, rzuciłam się jej w ramiona, mówiłam że jej że ja kocham i tęsknię i żeby wróciła , była bardzo spokojna powiedziała że jest już po drugiej stronie i że przyszła się pożegnać i już nie wróci . Nie chciałam jej puścić aż poszłyśmy kawałek w stronę drzwi do pomieszczeń gospodarczych , znikła za nimi a pod drzwiami ukazała się jasność, ciepłe światło. I się obudziłam. Co ten sen oznacza? Czy naprawdę chciała się ze mną pożegnać czy to moja wyobraźnia?
Dwa miesiące temu nagle zmarl mój przyjaciel , parę dni temu przyśnił mi się był ubrany w ciemny garnitur biała koszula a w kieszonce od garnituru miał bialy kwiatek , przytulił mnie i powiedział że będzie do mnie wpadał jak tylko będzie mógł co to może znaczyć? Pozdrawiam serdecznie
W dniu dzisiejszym 25/05/2023 około godziny 01:00 zmarła moja kuzynka. Była to osoba bardzo schorowana z niepełnosprawną (miała zespół Downa). Od około 2 lat chorowała na serce, niecałe 3 tygodnie temu dostała udaru i aż do dziś przebywała w szpitalu. Była to córka mojej mamy brata zatem była mi bliska. Bardzo często do mnie dzowniła Jak pisałam wyżej zmarła po godzinie 1 w nocy chwilę po północy obudziłam się i poszłam do toalety. Ponownie zasnęłam i potem miałam sen, który uważam za pewnego rodzaju pożegnanie i nie wierzę w tym momencie w przypadek. Sniło mi się, że przyszła do mnie nie wiem chyba do pracy i mówię do niej a ty co nie w szpitalu a ona, że nie, że już z niego wyszła a ja no faktycznie skoro jesteś tutaj to jak możesz być w szpitalu? Podeszłam do niej i ją uściskałam a ona mnie. Z kolei moja mama a jej chrzestna miała sen nad ranem w dniu kiedy kiedy kuzynka dostała udaru (oceniono, że udar nastapił około 4 -6 rano) śnił jej się kościół, pełno kwiatów, mówi, że nawet obudziła tatę bo miała wrażenie, że ktoś chodzi po parterze i dzwoni do drzwi. Chociaż w tej kwestii to mogło jej się również śnić :). A samej zmarłej dzień przed udarem śniła się jej zmarła babcia od strony jej mamy. Wydaje mi się, że wszystko jest ze sobą powiązane …
Mama moja zmarła niecałe półtora roku temu.Codziennie o niej myślę i tęsknię. Miałam sen,że ktoś do mnie powiedział…Twoja mama jest blisko Błogosławionego Jezusa i ma odpowiedzialne zadania. Po przebudzeniu płakałam…
Dzien dobry chcialem zapytać tzn zmarła mi praktycznie cała rodzina modlę się chodzę do kościoła bardzo brakuje mi mamy która nie żyje często o niej myślę bardzo tęsknię modlę się mam pytanie dlaczego nie śnią mi się zmarłe osoby z rodziny
Bądź spokojny. Zmartwychwstaną w dniu ostatecznym.
Tez chętnie dowiem się dlaczego tak się dzieje ponieważ ciągle oczekuje wiadomości od nich, znaku … ale tez czytałam ze zmarli już się nie interesują sprawami ziemskimi
3 dni przed śmiercią mojej kochanej mamusi przyszedł we śnie do mnie jej zmarly mąż a jednocześnie mój teść ze swoją córką kilka lat temu zmarlą…ech to skoplikowana relacja rodzinna…
powiedział mi że przyszli tu i czekają za moją mamą… był smutny …przytulał mnie
jakoby na pocieszenie…
Zignorowałam ten sen..niestety był proroczy….mama zmarła 23/04/2022
rocznicz ich ślubu 24/04/99 Przyszedł zabrać ją na rocznicę ślubu?
Tydzień przed tym snem ..snilo mi się że dzwoni do mnie mama
odbieram teleon i słysze…OSTATNI TYDZIEŃ W SERDUSZKACH
Co oznacza jak zmarły we śnie przychodzi i mówi słowo: ZIMNO.
Kontekst snu: idę ze zmarłą M. blisko cmentarza gdzie jest pochowana i nagle ona upada na maskę samochodu, potem pomagam jej osunaç się na chodnik i leży na nim w cienkiej bluzeczce i wtedy mówi: ZIMNO.
Po czym położyłam jej pod plecy jakieś ubranie, by chłodu nie czuła aż zanadto. … dzień wcześniej zapaliłam świeczkę na jej grobie. W tym śnie przyszła dwa razy jeszcze ale jak za życia ukazała się.
Parę miesięcy temu dziadek przyśnił mi się i powiedział jedno słowo: ZIMNO. Siedział bardzo wysoko na czymś. ..babcia była obok. Oboje od wielu lat nie żyją. Pierwszy raz się przyśnili.
Znalazłam w szafie kawałki opłatka z przed kilku lat. Co powinnam z nim zrobić?
Bardzo proszę o odpowiedź
Rozpuścić w wodzie i podlać kwiatki. Pozdrawiam
Dzisiaj przyśnił mi się mój narzeczony
Zmarł 2 mc temu
Zostałam z naszym 4 letnim synkiem
Snilo mi się że nagle wrócił i przeprosił mnie że odszedł i że musiał odpocząć.
Byłam na niego zła w tym śnie jak się pojawił i to powiedział
Nie wiem co o tym myśleć
Ja miałam sen około 50 dni po śmierci taty. Śniło mi się, że zobaczyłam go w drzwiach. Stanął w drzwiach a za nim była przepiękna ciepła jasność. On przyszedł z tej jasności, takiej ciepłej. Miał biało śnieżną koszulę. Nie mogłam się nadziwić jej jasności i czystości. Była tak biała jak snieg na słońcu. Tata był ubrany odswietnie. Stroj odświętny miał taki sam jak.na mojej komuni i moim slubie (to byl stroj regionalny). Był młodszy, wyglądał na 20 lat młodszego niż za życia. Wyglądał na wysokiego i takiego wywyższonego, jakby tam mial wazną funkcje (za życia był skromny i raczej niższy, pokorny). Jego oczy były jakby wybudzone z długiego snu. Patrzył na mnie i był tak bardzo dumny ze mnie. Nic nie mówi, ale biło od niego niewytłimaczalne szczęście i spokoj. Dodam tylko, że byłam w połowie odmawiania nowenny pompejanskiej za tatę, gdy ten sen mi się przyśnił. Jeszcze mogę dodać, że w chwili śmierci taty (nie wiedziałam, że tata umierał, bo umierał w szpitalu na covid) czułam piekny zapach kwiatów, w miejscu w którym nie miał prawa być.
Ja miałam podobne odczucie po śmierci mojej mamy, która umarła nagłą i niespodziewaną śmiercią, tj. na wylew. Po przebytym udarze przez 3 miesiące była nieprzytomna i leżała na OIOM-ie. Za swojego życia moja mama nie uznawała sztucznych metod podtrzymywania życia i zawsze mówiła, że takich chorych na sztucznym oddechu powinno się natychmiast odłączyć od respiratora, bo to nie daje im spokojnie umrzeć. Wiem, że gdy sama była w „comie” to bardzo cierpiała z tego powodu. Cierpiała, nie chcąc być podłączona do sztucznej nerki, pompy insulinowej i inwazyjnego respiratora. Nawet gdy ją odwiedzałam w szpitalu, to ona dawała mi na dowód tego takie niewerbalne znaki np. choć miała cały czas zamknięte oczy, to słysząc mnie, otwierała tylko usta. Zupełnie, jakby chciała mi coś powiedzieć, ale nie mogła wyrazić tego słowami. Myślę , że w ten sposób chciała zaprotestować. W czasie tych trzech miesięcy śpiączki mojej mamy, nocami miałam takie odczucia, jakby ktoś niewidzialny chciał mi wyciągnąć poduszkę spod głowy. Czasami uczucia te były bardzo realne i silne – podobne do podnoszenia całej poduszki w górę – razem z moją głową. Co dziwniejsze, w tym samym czasie moja siostra też nie mogła spać w nocy, bo w czasie snu „coś” ściągało jej kołdrę z łóżka. Myślę, że to przychodziła nasza, leżąca w śpiączce mama, która chciała nas obudzić i rozkazać nam natychmiastowo odłączyć ją od tych wszystkich rurek i strzykawek. Nasza mama zmarła po trzech miesiącach od wylewu. A ja zaczęłam się zastanawiać, gdzie ona po śmierci trafiła, skoro nie zdążyła się wyspowiadać z grzechów całego życia. W ogóle bardzo rzadko się spowiadała, w zasadzie wcale. Tylko raz namówiłam ja na spowiedź, w Niepokalanowie. O śmierci mamy też dowiedziałam się w sposób nadprzyrodzony. Byłam wówczas sama w pokoju. Gdy kładłam moje dziecko do snu i przebierałam synka na przewijaku, zauważyłam, że on kogoś za mną widzi, bo bardzo się cieszy, śmieję, wzdryga się cały. Patrzy za moje plecy, szybko wymachując rączkami, oraz nóżkami. Trwało to dosyć długą chwilę, po której zadzwonił lekarz z OIOM-u z informacją o tym, że mama właśnie umarła. Myślę, że przyszła się za mną pożegnać, ale duchy zmarłych mogą zobaczyć tylko niewinne i bezgrzeszne dzieci. Na pogrzebie mamy nie uroniłam ani jednej łzy. Zastanawiałam się tylko, gdzie ona powędrowała, skoro przed śmiercią nie wyspowiadała się z własnych grzechów ? Minął miesiąc od śmierci mamy. Gdy całą rodziną spaliśmy w naszym domu – ok. 3.00 nad ranem – sama włączyła się zabawka na baterie mojego dziecka. Jak tylko dziecięcy komputerek zaczął grać niemowlęcą melodyjkę, to ja od razu obudziłam się ze świadomością, że w moim domu jest moja zmarła mama. Poprosiłam męża o to, by wyłączył zabawkę, co też uczynił. Sama zaś odwróciłam się na drugi bok i w półśnie zadałam mamie pytanie : „jesteś mamo, jesteś ?” A ona spokojna i szczęśliwa odpowiedziała mi : „tak, jestem”. Po tej odpowiedzi miałam już pewność, że poszła do Nieba. Z całym szacunkiem dla Ks. Wojciecha Żmudzińskiego, ale po śmieci zmarłego, można się z nim skontaktować. Świadczą o tym relacje wielu świętych, np. św. Faustyny Kowalskiej, albo św. Ojca Pio. Do świętej Faustyny nie przyszedł żaden demon, tylko zmarła Siostra Wiktoryna z tego samego Zgromadzenia, ukazała Jej się w fizycznej postaci na korytarzu klasztornym i jeszcze powiedziała Jej : „Bóg zapłać” ( za odmówioną modlitwę ).
Pismo Święte zdecydowanie potępia nawiązywanie kontaktu ze zmarłymi. Nie jest to jedynie moje zdanie, lecz oficjalna nauka Kościoła, która zabrania kontaktowania się ze zmarłymi.
To czy w takim razie opowieści o tym, że ojciec Pio kontaktował się z duszami zmarłych są nieprawdziwe ?
Czytałem też o innych świętych, którzy też mieli takie kontakty. Czy to wszystko kłamstwa ? Bardzo proszę księdza o komentarz ….
Jeśli ktoś nawiązuje kontakt ze zmarłymi to postępuje wbrew Słowu Bożemu i niezgodnie z nauczaniem Kościoła.
Oni mogą się z nami kontaktować, jeśli Bóg im na to pozwoli . Ale my nie możemy ich wywoływać. Ja to tak rozumuje choć nie wiem czy dobrze.
Moja historia też jest ciekawa na swój sposób.Czasem mnie i mojej mamie śnią się nam moi dziadkowie ze strony mamy , którzy dawni nieżyją.Od dwóch lat poprawiam maturę z biologii I chemii bardzo chciałam się dostać na wydział lekarski póki co studiuję farmację, ale ostatnio farmacja mi się bardzo spodobała i raczej nie będę zmieniać kierunku,ale do rzeczy.
Jakiś tydzień temu śnił mi się dziadek taki jakiego pamiętam położył mi rękę na ramieniu i powiedział
– Będziesz na lekarskim.
Ja mu odpowiedziałam, że jak to w końcu postanowiłam, że będę dalej studiować farmację. On uśmiechnął się i nic już nie powiedział.Natomiast kilka dni później dostałam wiadomość na mojej grupie studenckiej ,że organizuje się nowo otwarte koło naukowe z biologii nowotworów i jest koło organizowane przez wydział lekarski poszłam tam , zostałam włączona działalność i zobaczymy co dalej z tego dobrego wyniknie…
W 7 dzień po Śmierci przyśnił się mój tata, wypowiedział do mnie 3 razy „proszę pomóż mi ” . Co teraz mam zrobić?
To znaczy, że tata prosi o modlitwę za niego. Pomódl się szczerze za niego i wszystko będzie dobrze.
Zamów MszeSwieta za Jego duszę.
Witam. Snila mi sie moja babcia ktora zmarla kilka lat temu. We snie babcia najpierw miala mila twarz i ucieszylam sie za ja widze ale potem zrobila sie surowa i zla i powtarzala ze mam iść za nią. Powtarzała to ze złością a w końcu krzyczałam aby zniknęła i sie obudziłam. Wychowywalam sie u dziadkow ale z babcia mialam trydna relacje bo byla bardzo apodyktyczna i miała trudny charakter. Czy ten sem coś znaczy?
Ważne jest to, abyś w snach nie szła za osobą zmarłą, ani nie podawała jej ręki, ludzie mówią, że osoba zmarła pociągnie Cię za sobą. Miałam podobny sen, chociaż relacje z babcią miałam dobre. W śnie podawała mi rękę i mówiła, że będzie mi lepiej gdy mnie zabierze. Nie podałam jej ręki, wielokrotnie przychodziła do mnie w śnie. Pojechałam do niej na cmentarz, prosiłam ją w modlitwie, aby nie przychodziła do mnie w snach. Od tamtej pory ani razu mi się nie przyśniła.
Jak można skontaktować się z osoba zmarła która nagle odeszła ?
Która kochałam ponad życie,była dla mnie wszystkim?
Jak ja przeprosić za swoje zachowanie?
Nie można.
Czy ta osoba, która zmarła (dusza tej osoby) będzie wiedziała, ze ci co zostali na ziemi żałują lub chcieliby ją prosić o wybaczenie?
Czy Anioł Stróż zmarłej i bliskiej nam osoby może nam teraz pomóc?
Niewiele wiemy o Aniołach Stróżach, ale myślę, że warto spróbować. Ja myślę, że tak, choć o taką pomoc anioła proszę zwracać się do Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa. On nam go pośle z pomocą, albo inaczej udzieli wsparcia. Pozdrawiam
witam! przez 40 lat w moich snach często gościł chłopak z podwórka w którym się kochałam od dziecka ! przebywaliśmy często razem ale nie byliśmy parą mimo ,że obydwoje jakbyśmy bez siebie nie mogli żyć . Ja spotykałam się z innymi chłopakami a kiedy on szedł do wojska napisał mi list w którym wyznał co czuje no ale tak to wszystko się pogmatwało ,że w międzyczasie poznałam swojego męża i zostawiłam ” go …. Od tego czasu unikał mnie , nie odzywał się , ożenił się dopiero mając ok 40 lat Wiedziałam ,że to moja wina no ale … W snach też był ciągle obrażony ’ na mnie aż tu 5 lat temu zaczął mi się śnić ale już inaczej , pamiętam ,że cieszyliśmy się ,że możemy być razem i wzięliśmy nawet we śnie ŚLUB ! znając już z praktyki wiedziałam ,że jak śni mi się ślub ” to oznacza śmierć ! pomyślałam ,że coś się stanie mi albo komuś z mojej rodziny . Mam widok na część cmentarza i coś ” wtedy przyciągało mój wzrok tam na górę gdzie odbywał się akurat pogrzeb a że to było w okresie wszystkich świętych nawet pożałowałam rodzinę ,że stracili bliską osobę – dziwnie coś przykuwało moją uwagę mimo ,że codziennie odbywały się pogrzeby nawet nie zwracałam uwagi a tu coś było co mnie przyciągało . Pól roku miałam dziwne sny związane z tym moim chłopakiem ” od tego sennego ślubu i dopiero koleżanka powiedziała mi ,że ON zmarł z pół roku temu – zaczęłam wszystko układać – zrozumiałam ,że dawał mi znać , ten ślub to czas kiedy umierał , czas pogrzebu i miejsce pochówku idealnie pasowało kiedy coś mnie tam w tym czasie kierowało kiedy odbywał się ten pogrzeb ! To dziwne ! ale jak to wytłumaczyć – wierzyć mi się do dzisiaj nie chce bo pochowany powinien być na innym cmentarzu do którego są podzieleni mieszkańcy a tu pochowany jest blisko mnie i wiem ,że to nie jest zwykły przypadek to jest coś bardziej co daje do myślenia ,że zmarli z nami się kontaktują tylko my nie potrafimy pewnych zbiegów okoliczności dopasować ! Kiedy patrzę się w tamtą stronę mam żal do siebie bo tak naprawdę nigdy nie mogłam wymazać go z pamięci – zawsze był mi bliski a los sprawił ,że po śmierci jest blisko mnie ale ….. Mam ,wrażenie ,że nie tylko ON kontaktował się ze mną bo było kilkanaście znaków o których mówiłam nawet bliskim i to się „spełniało ” a zaczęło od pogrzebu babki – kiedy to ksiądz powiedział w kaplicy ,że duch JEJ jest z nami a ja pomyślałam sobie jak jest niech da znać – i wtedy zrobił się dziwny przeciąg , zgasły gromnice , wszyscy zaczęli się rozglądać co się stało i już mi do ” śmiechu ” nie było ! od tego czasu naprawdę dużo się działo ale staram się zapominać i nie chce pamiętać swoich snów bo mnie męczą i nie „kraczę ” jak to mi mówią bliscy – bo ciągle coś z tego złego ” wychodzi !
Bardzo podobna sytuacja do mojej. Wychowywałam sie z pewnym chlopakiem. Bylismy przyjaciolmi, urodzeni dokladnie tego samego dnia. On sie we mnie kochal ale ja glupia wolalam innego… od roku snil mi sie okolo raz w tygodniu a nie widzialam go chyba 20 lat. Odezwalam sie do jego braci o jakis kontakt do niego i dowiedzialam sie ze zmarl kilka miesiecy temu. Sni mi sie wciaz bardzo czesto ale tez ja duzo mysle o Nim. Zaluje bardzo, ze nie zdazylam z nim porozmawiac ♥️
Śnił mi się mój zmarły tata. Siedział przy stole, nagle wstał i powiedział: „opiekujcie się matką, bo upada”. Na drugi dzień moja mama dostała udaru. Szybka reakcja i pomoc sprawiła, że nie widać po niej choroby. Od tamtej pory prawie nie spuszczamy mamy z oczu
Dzisiaj przysnil mi sie dziadek z babcia . Babcia poszla ze mna na cmentarz odkopac dziadka ktory nie zyje jak juz to zrobilismy to moja babcia dziadka zaczela przenosic w rozne miejsca a moja babcia mowila zebym go nie ruszala bo moze sie rozpasc a ja do babci powiedzialam zeby tego nie robila bo dziadek nie zyje i to niebezpieczne 🙁
Śnił mi się zmarły niedawno tata. Byliśmy w rodzinnym domu. Prosił, abym znalazła mu sandały. Szukałam, lecz nie znalazłam. Co to może oznaczać? Czy tata czegoś potrzebuje?
To jest łaska widzieć zmarłego.I tego nie trzeba się bać,ani panikować.Warto się pomodlić i dać Swiętą msze i podziękować Bogu za nich.
Mi też zmarł mąż i przekazał nam przez widzenie ważne informacie.I przyszedł nam powiedzieć, że nas Kocha ,ale że nie może być z nami.Przyszedł się pożegnać. Zmarł tragicznie
Witam. Dziennie się modlę za zmarłych i śniła mi się babcia. Sidziala obok mnie i trzymała moja dłoń tak czule. Kocham ją. Zmarla gdy miałam 9 lat. Półtora roku temu zmarł mi tata
Półtora roku temu zmarła moja mama. Bardzo byłam z nią związana emocjonalnie. Chorowała na raka. Do ostatnich chwil jej życia byłam przy niej. Wydaje mi się, że do tej pory nie pogodziłam się z jej śmiercią. Dziś śniło mi się, że wracałam z mamą ze sklepu i tuliłyśmy się. Obie płakałyśmy bo powiedziałam jej, że bardzo za nią tęskniłam. Pytałam jej..jak to się stało, że do mnie wróciła. Mówiłam, że myślałam że umarła i serce mi pękło. Obie cieszyłyśmy się, że już wróciła. I naprawdę samo przesłanie było takie jakby ona naprawdę wyzdrowiała i wróciła do mnie cała i zdrowa z jakiejś podróży. Lecz później sen się zmienił. Ona upadła na chodniku i zaczęła krwawić. ( miała raka szyjki macicy) Całe ręce miała we krwi, a ja nie umiałam jej pomoc. Chciałam zadzwonić na pogotowie, ale nie umiałam wybrać numeru. Nie pamiętałam jaki jest numer, nie umiałam zadzwonić. Po prostu tak jakby wszystko w tym śnie było przeciwko mnie. Jakaś Pani podeszła do nas zapytała czy może jakos pomoc. Później moja mama się podniosła. Byłyśmy blisko domu, wiec szłyśmy w jego stronę. I ona zniknęła za tymi drzwiami jako pierwsza. Chciałam iść do niej, pomoc jej. Zadzwonić na to pogotowie kiedy już byłyśmy w domu. Ale zamykając za sobą drzwi po prostu się obudziłam. Najgorsze jest to, że w momencie otwarcia oczu nie umiałam nic zrobić. Miałam jakby taki paraliż. Nawet nie umiałam nic powiedzieć i odrazu zaczęłam płakać. Co mogą oznaczać takie sny? Dlaczego mama za każdym razem śni mi się jakby do mnie wróciła, jakby wyzdrowiała a potem nagle zawsze coś się dzieje i znów na koniec widzę ją chorą i nie potrafię jej pomoc.
Mam podobne sny i podobną historię z mamą 🙁
Ja też tak mam. Mama odeszła w lipcu. Też na raka. Ciągle o niej myślę ale jeśli mi się śni to dobrze, normalnie a za chwilę śni mi się że choruje i wiem że umrze. Dręczy mnie to strasznie. Potrzebuję jakiejs interpretacji. Wczoraj, dzień przed wigilią byłam sama w domu i myślałam o niej oglądałam zdjęcia i płakałam. W nocy znów miałam taki sen. Umierała. Rano jak się obudziliśmy mąż powiedział że obudził się w nocy a przy naszym łóżku stała moja mama. Widział jej twarz i kontur ciała. Mówi że to trwało sekundy ale przysięga się że to nie był sen. Czy ja ją przyciągam myślami czy ona sama chce się skontaktować?
Ktoś mi kiedyś powiedział że jak tak strasznie płaczę się za zmarłym to ta osoba nie może odejść w spokoju do nieba… Myślę że możesz ją ściągać jakoś do siebie albo coś innego.
To oczywiście ludowe legendy.
Żałosne, człowieku, kto Cię wyświęcił na księdza.?
Zostaw ,sny pomódl się kiedy możesz ,a możesz zawsze nawet pracą ofiaruj,,,,nie rozmyślaj na żle, modlitwa wiele daje uspokaja ,a może daj na mszę św i uczestnicz w niej dziękując za mamę.
Co mam zrobić,jeśli w domu domu pojawiają się duchy osób których nie znałam ja ani mój partner i nasze dzieci. A wszyscy je widzimy , co robić żeby odeszły ,???? Proszę o pomoc
Proszę się pomodlić za nie i powiedzieć by spokojnie odeszły.
12 lat temu zmarła mi moją kochana babcia. Dwa miesiące później zaszłam w ciążę (młody i babcia oboje lwy zodiakalne) ale to nie tego sprawa dotyczy.
Od kiedy moja kochana odeszła, przez 12 lat śni mi się kilka razy w miesiącu. Nie są to koszmary, wręcz przeciwnie. Czuję jej obecność, jakby nic się nie wydarzyło, jakbym mogła z nią porozmawiać i się spotkać, jak za dawnych czasów. Kilka dni temu miałam sen, była ze mną znowu, jak zawsze uśmiechnięta i razem oglądaliśmy grafiki aniołów. (Niestety się obudziłam, bo mąż do pracy szedł).. Czy babcia, moja kochana chce mi coś przekazać a jeśli, to co? Zawsze czuję się dobrze po takim śnie
Nie da się pogodzić wiary w zodiaki z chrześcijaństwem. Proszę też dobrze przeczytać artykuł, w którym piszę, że zmarli do nas nie przychodzą. Pozdrawiam
A co może oznaczać sen w którym pojawia się zmarła mama, bądź zmarli rodzice, jestem razem z nimi na cmentarzu – albo razem sprzątamy groby, albo rodzice stoją nad swoim grobem ?
Miesiąc temu zmarła moja Babcia, mieszkałam z nią i za życia Babci mieliśmy dość trudne relacje ale kochałam ją i wiem że ona mnie też była wspaniałą kobietą. Jak zmarła czułam przez kilka dni jej obecność, robiłam jej kawę, mama słyszała że chodzi po mieszkaniu i otwiera drzwi, szukałam kontaktu z nią na siłę. Teraz już jej nie czuje, nie mogę jej znaleźć i nie wiem w jaki sposób mogę się z nią skontaktować.. nie wiem czy jest w niebie czy w piekle nie wiem czy jest jej dobrze, przez ostatnie dni często mi się śni ale nie pamiętam co dokładnie sen mi się wymazuje i pamiętam tylko tyle że tam była. Raz na jakiś czas ,,dostaje” wspomnienia z nią, nagle przypomina mi się jakiś moment. Nie wiem co robić, bardzo mi jej brakuje i tęsknię za nią chciałabym w jakikolwiek sposób nawiązać z nią kontakt..
Ja Pana Boga prilam wiele lat aby spotkać moja babcię mamę taty bo umarła przed moim narodzeniem utrwali to 20lat niebylo efektu pogodziłam się ztym przestałam prosić ale myślałam o niej pracowałam za granicą i miałam sen że idzie zmarła osoba w kuchni jest mama tataija babcia natate była zła i krzyczała że niedbale swoje zdrowie zrozumiałam że to jest moja babcia która przyszła się zemną przywitać jej słowa brzmiały cieszę się zemnie chciałaś poznać przytuliła mnie i czułam ciepło odniej .
Witam w zeszłym roku w listopadzie zmarła moja siostra. Miała zostać chrzestna mojego synka. Chrzest mial być w listopadzie ale z racji tego że siostra mieszkala za granicą i miała problem z urlopem to przełożyliśmy po nowym roku. Niestety nie zdazyla zostać chrzestna. Teraz ja się zadręczam ze gdybyśmy nie przełożyli to by przyjechała do Polski bo okazalo sie ze zostaly jej jeszcze 3 dni urlopu a tak pojechala na ta wycieczke i juz nie wrocila. Jakiś czas później śniło mi się że bylam z siostra w kościele i ja czekałam przed kościołem aż ona wyjdzie bo z kimś rozmawiała i umawiała się na kawę. Powiedziałam do niej ze mogłaby przyjść wkoncu do chrześniaka a ona się tylko uśmiechnęła. Co to może oznaczac?
Że jest najprawdopodobniej w niebie a jeśli to nie ona to demon w kościele katolickim nie ma Boga musi pani poczytać biblie aby zrozumieć kim jest Bóg . Ponieważ chrzest jest i ma być swiadimy
Kiedy zmarla moja kolezanka z Liceum w lipcu w ten sama noc co zmarla mialam wykanczajacy okrutny sen z nia ale nie umierala byc moze cierpiala
potem sie dowiedzialam pare dni pozniej ze nie zyje, w ten dzien rowniez czajmik mi sie zepsul ktory dzialal od 4 lat . Pomodlilam sie za nia za granica gdzie mieszkam w kosciele katolickim i zapalilam swieczke , w nocy mi sie przysnila i odetchnela mi na twarz z ulga wystchnieniem…potem pojawila sie u mnie w mieszkaniu bialo czarna cma , piekna i duza , byla tu 3 dni , za drzwiami w nocy w sypialni pojawilo sie mnie bardzo jaskrawe czerwono zolte swiatlo a moj partner uslyszal zgrzyt drzwi w nocy i te cme. Czy chciala mi cos przekazac?
Że jest najprawdopodobniej w niebie a jeśli to nie ona to demon w kościele katolickim nie ma Boga musi pani poczytać biblie aby zrozumieć kim jest Bóg . Ponieważ chrzest jest i ma być swiadimy
tak, naucz się pisać ….
Umarl mi cudowny partner Marian nie mogę żyć bez niego. Bardzo go kochalam był najspalniajszym partnerem moim życiu tak bardzo bym chciała żeby się pożegnał że mną umarl nagle przewrócił się i to był koniec.
Umarl mi cudowny partner Marian nie mogę żyć bez niego. Bardzo go kochalam był najspalniajszym partnerem moim życiu tak bardzo bym chciała żeby się pożegnał że mną umarl nagle przewrócił się i to był koniec
Mnie też umarł wspaniały facet, najczulszy, najlepszy na świecie. Ktoś dzięki któremu uwierzyłam w miłość I uczucie bez granic.. Też nagle zniknął i koniec. Potem już tylko urna i pustka. Wspomnienia i ból. Mija 9 miesięcy od Jego śmierci I wciąż mam okresy dołów i depresji. Wiem co czujesz. Przykro mi . Nie potrafię niczego poradzić
Bardzo Pani współczuję , i doskonale rozumiem . Serdecznie pozdrawiam , życząc dużo sił do pokonania TEGO bólu .
Też to znam ,ból smutek i żal po śmierci mojego kochanego męża ,który tak szybko odszedł z powodu strasznej choroby nowotworowej.
Brakuje mi go bardzo ale to bardzo ,jest ogromna pustka ,ale trzeba żyć dalej chodź jest bardzo ciężko .
Nie dawno zmarł mi tata. Ostatnio gdy byłam chora śniło mi się że stoi na przeciwko mnie a ja mu podałam rękę a on mnie odepchnął. Co to może oznaczać ?
Być może podświadomie chciała Pani iść z Tatą, On wiedział że jeszcze nie ten czas, że musi Pani zostać tutaj, dlatego odepchnął rękę.
Witam, mnie i mamie śnił się pare razy zmarły ociec(prawie pół roku od pogrzebu) był cały poparzony (czerwony) dlaczego ? Martwie się.
Dziś sniła mi się moja Matka chrzestna , zmarła za wcześnie, nie chciała sie leczyć, wierzyła, że Bozinka ją uzdrowi, we śnie przyłączyła się do mnie do spaceru jak juz byłam blisko domu , zapytałam tylko ,,ciociu czy jest Ci tam dobrze ?”nie usłyszałam odpowiedzi, sen sie skończył, ale była obok mnie. Zmarła dawno. Ale odkąd zmarła wychodze z każdej opresji z twarzą , bylam łobuzem ,mogłabym byc juz na dnie . Od dawna czuje ze ktos nade mną czuwa .. czy to może być Moja matka chrzestna ? Spełniająca po śmierci swoje zadanie ( opiekę nad córką chrzestną)??
W wierze katolickiej mamy dogmat o Świętych Obcowaniu. Jeżeli Twoja śp. Ciocia ma już zagwarantowaną świętość – nawet jeżeli jest jeszcze w Czyśćcu – to możesz być spokojna. Twoja śp. matka chrzestna wstawia się za Tobą do Boga. Mam to samo doświadczenie z moją śp. Ciocią – również matką chrzestną, która zmarła 24 lata temu.
Że jest najprawdopodobniej w niebie a jeśli to nie ona to demon w kościele katolickim nie ma Boga musi pani poczytać biblie aby zrozumieć kim jest Bóg . Ponieważ chrzest jest i ma być świadomy
Tata mi się śnił
Rozmawiałam z Nim .
Zapytałam czy jest w Niebie , powiedział że TAK
Zapytałam czy wszystko dobrze , powiedział że NiE , bo płacze i sam miał łzy .
Obiecałam Jemu nie płakać
Ale faktycznie płacze i nawet to rozważałam ,że Tata cierpi z powodu moich łez
Było w tym śnie później cos takiego ,że ja byłam jak by duchem i stał Zły czarny pies i wiedziałam że Damian wyjdzie z zza rogu i ja go tym kijem chciałam rozproszyć ,żeby nie zaatakował Damiana.(mojego narzeczonego )
Osoby które będą w królestwie nie będą smutne ponieważ tam nie istnieje takie prawo
witam, troche minelo od opublikowania zapytania ale jest szansa ze pani to zobaczy. Słyszałem ze nie powinno sie plakac za zmarlym ponieważ cierpi. Aby byl szczesliwi powinno sie modlic o jego intencje 🙂
Gdzie ty jesteś Marcinie.. zadzwoń do mnie WhatsApp 07513697495
miesiąc temu zmarł moj tata,na bialaczkę, sama nie wiem jak sobie poradziłam z tą smiercią, czy w ogóle się z nią poradziłam. pierwszy raz w moim śnie pojawił się moj tata, zwykle nie pamietam snów lub ich nie miewam, pamietam jedynie to, że we śnie on też już nie żył, był moment, w którym dowiedziałam się, że nie żyje, za dużo nie pamietam, ale wiem tez, że widziałam jego zwłoki, lecz nie w trumnie. stał on jakby w kącie w ganku, na samym początku domu, opierał sie o ścianę ale był nieżywy ( nie wiem, czy da sie to wytłumaczyć, ale już wiedziałam, że nie żył, lecz wciąż nie odprawilismy mu pogrzebu w tym śnie), to było bardzo dziwne, kiedy mój budzik zadzwonił i się już obudziłąm, wyrwałam się jak z transu. lezałam trochę w dziwnej pozycji,a moje tętno było wysokie, nie wiem co o tym myśleć. nadal za nim tęsknie.
Mój tato we śnie powiedział mi , że umarł. Mówię mu : Na pewno coś da się zrobić , możesz jeszcze pożyć..Odpowiedział mi ,że jest już zmęczony życiem ,a wogole jest już za późno ,bo on już umarł ,ale mogę go odprowadzić . Więc idziemy jakimiś korytarzami (ja płacząc) a potem mnie jeszcze przytula mnie i odchodzi.
Ja mam tak że ciągle śnią mi się zmarli i Ci najbliżsi i Ci których znałam (koleżanki, znajomi). Nie wiem co to oznacza, modlę się itd i próbuję sobie różnie tłumaczyć co to oznacza. Nikt nie umie mi wytłumaczyć tego.
Mój Tata zmarł 4 lata temu. Bardzo Go kochałam, choć nie miałam łatwego życia z nim. Był alkoholikiem i najwięcej wspomnień jakie posiadam, to ciągły strach że znów przyjdzie pijany.
Od jakiegoś dłuższego czasu ciągle mi się śni i praktycznie zawsze pijany. Czuję swój strach. Modlę się za niego, odwiedzam go na cmentarzu a mimo wszystko ciągle mi się śni. Dodatkowo śnią mi się zmarłe osoby, które tak naprawdę były tylko albo sąsiadami i oprócz znajomości sąsiedzkiej nic mnie z nimi nie łączyło. Śni mi się także teściowa, która wyrządziła mi wiele zła ale jej przebaczyłam.
Powoli zaczynam mieć obsesje na ten temat, bo boję się zasnąć i jak tylko się obudzę to analizuje cały sen. Nie wiem co mam więcej zrobić. Jestem już tym bardzo zmęczona i psychicznie wyczerpana. Nie chce czytać senników bo to stek bzdur i kłamstw, wszystko możemy sobie zinterpretować na swój sposób. Gdzieś tam w głębi czuję że zmarli potrzebują czegoś ode mnie ale czego? Przecież modlę się za nich ale to chyba jest za mało. Potrzebuję pomocy i wparcia. Proszę pomóż mi….
znam to.. moj tato tez nie byl latwym czlowiekiem i byl bardzo surowy dla mnie bardzo czesto pojawia sie w moich snach.. przebaczam mu jego wszystko co siedzi na jego sumieniu… sny nie pokazuja jego zly charakter ale zauwazylem ze jak tylko mi sie sni/co pare miesiecy srednio/ zawsze cos dziwnego sie przytrafia.tak jakby chcial mnie ostrzec. Wiem ze Ci ciezko …pomysl o tym co napisalem i wierze ze Ci ulzy.. a moze powinnas sie przemoc w tych swoich snach i w jakis sposob „zblizyc” do taty?… sciskam mocnoa i kolorowych snow zycze Ci!!!!…
Hej,muszę Tobie napisać że mam bardzo podobnie…już jak byłam dzieckiem widziałam wiele rzeczy…których nie można wytłumaczyć…racjonalnie…duszę są wokół nas…
To brak „przepracowania ” trudnych relacji . Przydałaby by się psycholog. Gdy zrozumiemy swoje uczucia , pogodzimy się z nimi ,wróci spokój.
Witaj. Jeśli możesz to zamów misyjne mszę ws wieczyste za osobę zmarła. U księży werbistow na ostrobramskiej w Warszawie. Codziennie odprawiają oni 7 mszy za dana dusze. Kosz nie jest wielki. Można też zamówić za osobę żyjąca a wtedy takie mszę ważne są i po śmierci. Nie bój się i nie poddawaj się rozpaczy. Mów też o tym doświadczeniu w konfesjonale. Mam też zwyczaj upuszczania kropel wody święconej na grobie czy w kościele z intencja dla dusz czysccowych. Pozdrawiam Jola
Zamów misyjne mszę św wieczyste. U księży werbistow na ostrobramskiej 90 w Warszawie. Codziennie odprawia się za dusze 7 mszy św. Kosz jest niewielki. Można też zamówić za osobę żyjąca a mszę też ważne są i po śmierci. Myślę że o tych swoich doświadczeniach powinieneś powiedzieć w konfesjonale. Ja mam zwyczaj kropienia woda swiecona grobu a także cmentarza z intencja dla dusz czysccowych. To samo czynie wchodząc do kościoła. Możesz też pomodlić się do dusz czysccowych o pomoc w tej sprawie. Pozdrawiam. Jola
odezwij sie dp mnie jeśli masz fb Iwona Gruszczyńska
Najlepszym sposobem pomocy jest ofiarowanie mszy św. Znajdź informacje nt. Maria Simma to Ci dużo da odpowiedzi
Ja mam dylemat jak rozumieć „odwiedziny po śmierci”. Zdarzyło mi się to 2 razy w życiu. Po śmierci Taty miałem w nocy odczucie, że Tata przyszedł do mnie, no właśnie takie przekonanie…. Było to 2 razy. Nie widziałem postaci, nic nie słyszałem ale czułem dziwną obecność. Dziwną bo bardzo się bałem podczas tego snu, to był strach, taki, że każdy kawałek ciała się boi i robi się bardzo zimno. Nie wiem dlaczego myślę, że to był Tata, bo Taty bym się nie bał. Te wydarzenia były 2 razy. Jakieś 30 lat później odszedł członek mojej rodziny, który był dla mnie wzorem przez całe życie. No do momentu, kiedy się dowiedziałem o jego „upadku”, wtedy jego obraz legł w gruzach w moich oczach. Po jakimś czasie zrozumiałem, że nawet silni ludzie mają upadki. W każdym razie po śmierci tej osoby miałem podobne „najście” w nocy. Mianowicie podczas snu, poczułem obecność „teraz nie wiem czy tej osoby, czy …” Uczuciu obecności również towarzyszył wielki strach, lęk, poczucie zimna w całym ciele. To było przerażające, chociaż tylko „czułem” tą postać, nie widziałem jej, nie słyszałem. Dotarło do mnie, że obecność „osoby” – chodziło, żebym przebaczył jej upadek i nie nosił tego w sercu. Ja wtedy przebaczyłem, wszystko minęło, chociaż odczucie strachu towarzyszyło mi jeszcze kilka godzin tego dnia.
No i właśnie czy miałem do czynienie z demonami? Bardzo, bardzo się balem, czy to byli Aniołowie? W każdym razie w dwóch przypadkach tak miałem w swoim życiu. Proszę o jakąś pomoc, Paweł
Witaj Pawle
Poruszasz bardzo ciekawe zagadnienia. Miałem kiedyś podobne sytuacje, bo kilka razy wydawało mi się, że czuję obecność mojego zmarłego taty. Trudno powiedzieć czy tak faktycznie było czy też zupełnie inne wytłumaczenie. Wydaje mi się, że wszyscy bierzemy zdarzenie na logikę, myślimy, że skoro dana osoba odeszła i cały czas mamy ją w sercu, pamiętamy o niej to do nas przychodzi. Wg mnie jak piszesz o tych zdarzeniach to raczej cel tych wizyt był zupełnie inny. Każdy ma własne życie i czasem tak bywa, że zawiedziemy innych. A przynajmniej tak nam się wydaje. Każdy też odpowiada za swoje działania. Zmarli postąpili za życia tak jak uważali za słuszne. Dlaczego zmarli do nas przychodzą, chociaż możemy ich nie widzieć, a czujemy ich obecność ? wydaje mi się, ze są dwa powody:
1.oni czują pustkę w naszym życiu i wiedzą, że bardzo za nimi tęsknimy. Może chcą w ten sposób nas trochę pocieszyć ?
2.Przychodzą do nas bo proszą o modlitwę, bo wiedzą, że tylko my żywi możemy się za nich pomodlić i prosić o łaski u Pana Boga.
Uważam też że nie powinieneś się bać tego, że oni przychodzą do ciebie, wiem możemy mieć rożne odczucia, ale wierzę że mają dobre zamiary skoro znaliśmy ich za życia tego ziemskiego.
jeśli czułeś obecność taty ale bałeś się lub byłeś przerażony to mógł być demon , we śnie przychodzą albo aniołowie pod postacią zmarłej osoby , i wtedy pewnie albo potrzebują jakiejś modlitwy albo przyszli podziękować lub pożegnać się, a jak przychodzi demon to bedzieszsie bać będziesz mieć koszmary itd i może mówić o przyszłości jakiś wydarzeniach które nastąpią to jest źle
Miałam podobnie przed śmiercią brata- czarna przerażającaa postać- nigdy nie czułam takiego strachu. Jeszcze parę godzin się bałam.
Witam
Wiem, że moje opowiadanie będzie brzmiało dziwnie i mało wiarygodnie, ale niestety się wydarzyło
Rok przed śmiercią kochanej Mamusi wyjechałem za pracą za granicę (2.10.2019). Byliśmy w codziennym kontakcie. Mama się zawsze o mnie martwiła, bo wiadomo różnie w życiu bywa. Na przełomie luty /marzec 2020 była moja pierwsza okazja by przylecieć do domu. Później byłem pod koniec sierpnia 2020 dopiero. Byłem raptem kilka dni.Ostatniego dnia, gdy byłem w domu miałem sen, który był proroczy. Widziałem jak moja Mamusia umarła, siostra też, a ja zostałem sam jak palec i bylem bardzo nieszczęśliwy. Po przebudzeniu byłem bardzo załamany tym snem. Tego samego dnia Mama poszła po zakupy i chciała mi kupić świeży chleb. Długo nie wracała i się martwiłem. Okazało się później, że Mama zemdlała i ktoś ją znalazł i podwiózł do domu. Mama mówiła, że to nic takiego i czuje się dobrze. Uwierzyłem. Tego samego dnia wyleciałem z PL. niecałe 2 tyg później siostra dzwoni i mówi, że Mama jest w szpitalu i jest w bardzo złym stanie. Czekaliśmy kilka dnia, aż się wyjaśni i niestety diagnoza była, że Mama umiera ma ogromnego guza żołądka i jest już za późno na ratunek. Szpital powiedział, że albo znajdzie Mamie miejsce w hospicjum albo trzeba będzie zabrać Mamę do domu, by się nią opiekować. Musiałem pilnie wracać do domu. Próbowałem się przez weekend coś dowiedzieć, ale z powodu Covid, moje możliwości było ograniczone.
W poniedziałek gdy byłem kilka godzin w szpitalu po godz 17 spotkałem lekarzy i powiedzieli mi że jutro o 10 Mamę przeniosą do szpitalnego hospicjum. Od wtorku Mama była w hospicjum i codziennie byłem przy niej. Moje serce z bólu krwawiło, że moja kochana Mamusia niestety umiera. We wtorek i w środę rozmawialiśmy. Mama się zapytała co jej dolega i gdzie teraz jest. Powiedziałem jej bardzo ogólnie i że jest w hospicjum. Mama doskonale wiedziała, że jak jest w hospicjum to umiera. Powiedziałem Mamie, że bardzo mocno ją kocham, że będę czekać w domu i ma walczyć. Mama mi odpowiedziała, że to nie od niej zależy. Pomimo diagnozy śmierci ja wierzyłem w cud zdrowia dla niej. W czwartek byłem u Mamy i była nieprzytomna, miała półotwarte oczy i nie można było się z nią skontaktować. Próbowałem ją obudzić, ale bez skutku. Popłakałem się z rozpaczy. To był ostatni dzień, kiedy widziałem ją żywą. W piątek o 6 rano zadzwonili z hospicjum, że Mamusia nie żyje. wg mnie zmarła w nocy.
Mamunia zmarła 2.10.2020 czyli dokładnie rok od kiedy wyjechałem.
Codziennie myślę o moich zmarłych rodzicach i bardzo mi ich brakuje. Codziennie a nawet czasem kilka razy dziennie się za nich modlę. Bardzo mi ich brakuje. Po śmierci Mamy siostra pokazała swoje prawdziwe oblicze chcąc wyrzucić mnie z mieszkania i uczynić mnie bezdomnym. Sprawa jest w sadzie. Już nigdy nie będziemy rodziną. Sen się niestety sprawdził. Mamusia umarła, siostra w pewnym sensie też, a ja zostałem sam i jestem bardzo nieszczęśliwy.
Mama czasem mi się śni w różnych sytuacjach. Rzadko niestety. W snach próbuję do niej podejść porozmawiać, a wtedy najczęściej Mama znika. Mam chyba we śnie świadomość, że Mamusia zmarła.
Mój Tata odszedł na miesiąc przed maturą, Mama 17 miesięcy temu. Gdy odszedł Tata miałem trudny okres w życiu. ale miałem zawsze Mamę u boku. Teraz jestem sam jak palec z wielkim smutkiem każdego dnia. Dla mnie życie kompletnie straciło sens gdy Mamunia odeszła. Wierzę, że pewnego dnia spotkam się z rodzicami gdy odejdę.
Każdy mój dzień to smutek. Czasami myślę, że to moja droga krzyżowa w życiu.
Witaj Marcin
Bardzo mi przykro z powodu smierci Twojej Mamy. Dokladnie wiem co czujesz bo jak pisalam moja ukochana Mama odeszla prawie 3 miesiace temu a bol straty i tesknota jest nadal ogromna. Ja tez duzo sie modle i ostatnio zaczelam sluchac kazan sp Ks. Pawlukiewicza. To byl wspanialy Kaplan- serdecznie polecam (https://youtu.be/R-khNCh3XGU).
Przykro mi tez z powodu skomplikowanej relacji z siostra i ze czujesz sie bardzo samotny. Zycze Ci abys byl zawsze blisko Pana i spotkal na swojej drodze ludzi, ktorzy pomoga Ci przejsc ten trudny okres z zyciu.
Pozdrawiam cieplo
Masz rację ja straciłam brata to mój krzyż za moje grzechy
Witaj Marcin.
Takze stracilam oboje rodzicow tate w 2017roku a moja ukochana mama odeszla w 2020roku.
Minelo juz ponad dwa lata a ja wlasciwie sie nie pozbieralam,bardzo mi jej brakuje….
Rozmow,madrych rad,obecnosci…
Trzymaj sie i mysl pozytywnie.
Cześć Marcin! Twoja historia dotycząca Twojej zmarłej MAMUSI poruszyła mnie do łez! Musisz być DOBRYM człowiekiem, skoro o swojej matce ciągle piszesz „MAMUSIA lub MAMUNIA”, a siostrą nie przejmuj się, bo wg mnie jest IDIOTKĄ! Nie pisz, PROSZĘ, że przez życie „idziesz Drogą Krzyżową” – Twoja mama umarła, bo była chora i powinieneś z tym pogodzić się, choć Ci nie jest łatwo – wiem to ze swojego doświadczenia, ale „takie” jest życie: jedni rodzą się, inni umierają! Uważam, że Zły Duch robi wszystko, żebyś był nieszczęśliwy, bo ciągle myślisz o swojej zmarłej mamie i z jej stratą nie możesz pogodzić się, ale musisz mieć nadzieję, że Twoja MAMUSIA „po tej drugiej stronie” jest bardzo szczęśliwa, nie choruje i czeka na Ciebie! Dobrze, że modlisz się za nią – duszom po śmierci jest to „potrzebne”! Bądź ZAWSZE uśmiechnięty, a swojej siostrze pokaż środkowy palec! Mam nadzieję, że Sąd UKARZE ją za to, co zrobiła! Pamiętaj! Nie rozpaczaj już, bo Twojej MAMUSI jest również smutno, gdy jesteś np. „zdołowany”, a gdy cieszysz się – to i Twoja mama cieszy się z Tobą! Życzę Ci WSZYSTKIEGO DOBREGO w życiu, DUŻO MIŁOŚCI i POMOCY w „ciężkich chwilach” od obcych ludzi! Pozdrawiam serdecznie, Mario.
Współczuję Ci z całego serca.Wiem co czujesz, moja najukochańsza Mamunia zmarła w grudniu 2019 roku, zawalił mi się świat. To był najukochańszy, najlepszy, najszlachetniejszy człowiek jakiego dane było mi spotkać na drodze mojego życia.3 miesiące i 3 dni po Mamuni zmarł ukochany Tata. Bardzo tęsknię za Rodzicami i po Ich śmierci czuję się bardzo samotna, niby są ludzie wokół, ale wiem, że dla nikogo już nie jestem najważniejsza. Nie było dnia żeby nie było kochanych Rodziców w moich myślach po kilka razy co najmniej. Modlę się, proszę Boga o wsparcie, a jest mi wciąż bardzo ciężko. To bardzo przykre, że nie masz wsparcia w siostrze, byłoby Ci dużo lżej. Nie jesteś sam, czuwa nad Tobą Bóg i Rodzice. Módl się , szukaj w życiu małych radości. Przytulam Cię. Trzymaj się.
Drogi Marcinie, bardzo Tobie współczuję. Oddaj ten cały ciężar Jezusowi i Maryi . Oddaj też ta tęsknotę za mama i proś aby od tej pory to miejsce w sercu po stracie najbliższych wypełnił Jezus swoją gorąca miłością. Proś aby otarł każda lze na Twojej twarzy. Życzę Tobie aby dobry Jezus przemienił Twój smutek i cierpięnie w radość obcowania z Nim każdego dnia. Jak wyżej napisałam w komentarzu podziel się tym bolesnym doświadczeniem w konfesjonale i zamów za rodziców misyjne mszę św wieczyste. Pozdrawiam
„„„`Marcinku dziecko jestes taki mlody i jestem matka ktora ma syna i corke wiec znam twoj bol ale paqmietaj ze tak Bog ci dal ta droge krzyzowa bys ja pokornie znosil i sie nie zalamywal !!!. Bo cie mocno kocha !!!,i chce bys ty tez gokochal modl sie za wstawiennictwem Matki Bozej i znos wszystko a zobaczysz ze spotkasz na swojej drodze kogos kogo pokochasz na cale zycie i bedzieswz wdzieczny Panu Bogu za ten Dar od niego .Pamietaj mysli zle , smutne pochodza od Demonow a nie Aniolow bo oni chca bysmy byli zalamani smutni !!!.Ale ty jestes dziecxkiem Bozym PAMIETAJ GLOWA DO GORY A Siostra jesli dalej bedzie tak postepowac to sama sobie zaszkodzi BO STRACI WSZYSTKICH NAWET CIEBIE !!! Daj na msze sw za zmarlych rodzicow za polepszenie twojej sytuacji i zycze ci 100 Lat Szczesliwego i Bozego Blogoslawienstwa na cale twoje i twojej rodziny Zycie z Panem Bogiem
Marcinie, Twoja mama – jak widać – spełniła swoje już swoje posłannictwo tu na Ziemi i zasłużyła tym samym na Chwałę Nieba. Jesteś dorosły. Wychowała Cię na wrażliwego, dobrego, mądrego człowieka, który sam potrafi poradzić sobie w życiu i to poza granicami własnego kraju. Dobry Bóg zabrał ją do siebie aby troski i zawieruchy codziennego życia nie zaprzepaściły jej dotychczasowych zasług. A siostrą się nie przejmuj, jak jej życie dowali za Twoją krzywdę, to ona pójdzie po rozum do głowy i się opamięta. „Wszystko cokolwiek człowiek czyni na tym świecie dobrego lub złego, sam sobie czyni”. Głowa do góry, nie jesteś sam !
Dzisiaj miałam sen. Siedziałam na krześle i obok na krześle moja mama . To było na cmentarzu. Moja od 1978 roku nieżyjąca prababcia leżała w grobie i jeszcze rękami ruszała, moja nieżyjąca babcia ją do grobu układała a moja mama wkładała w jej dłonie różaniec. jakoś tak spokojnie patrzyłam i jeszcze szedł młody przez alejkę cmentarną Jan Olszewski były minister, który też nie żyje. Mnie powiedziano w snie, że za cmentarzem powieszono klepsydrę o śmierci mojego pradziadka, którego w rzeczywistości Niemcy na początku wojny zabili za patriotyzm. W ogóle potem postawiono pomnik na prababci grobie. Ja siedziałam na krześle i widziałam jak jakiś pomni jakiegoś grobu wrósł w duży pień drzewa zielonego. proszę o odpowiedź.
Witam,
miesiąc temu zmarła moja mama m.in. na Covid-19, po jej śmierci byłem i jestem w szoku. Dom jest inny. Jednak drugiej nocy uświadomiłem sobie, że taki był Plan… Taki był Boży Plan…. Powiem Wam, że modlitwa do Boga i podziękowanie za moje szczęście ( przez 31 lat miałem mame) jest cudownym ukojeniem dla duszy. Po głębszym zastanowieniu, zauważyłem że przez ostatni rok, miałem wiele sytuacji, gestów, które wcześniej się nie działy. Wiadomo, że ból jest nie do opisania, ta pustka … Jednak modlitwa, rozmowa z Bogiem pomagają. Po każdej modlitwie mówię mami, że ja kocham!!!
Pozdrawiam
Też mamę straciłam , umarła na covid19, ciężko do dnia dzisiejszego się z tym pogodzić , ale ona czuwa nad moją rodziną 8 lat nie mogłam mieć dziecka.,a tu nagle sen z mama (jakieś nieznane dziecko w śnie moja mama mój tata) i teraz co się okazuje że jestem w ciąży 🙂
Plan? Jaki plan ? Taki że 29cioletnia ( urodzona – październik)matka osieroca niespełna 3letnie dziecko. Która nigdy poważnie nie chorowała, i nagle w przeciągu tygodnia po udarze umiera . Że w sobotę pochowała babcię a z wtorku na środę w nocy kiedy zachorowała zmarł jej chrzestny, a ona po tygodniu???!!! Która chciała coś w życiu osiągnąć. Pracowała i uczyła się jednocześnie skończyla studia wyszła za mąż . W ciąży a potem z dzieckiem i mężem w ciasnej kawalerce kończyła podyplomowe żeby mieć lepszą pracę, wzięli kredyt hipoteczny i teraz mąż został z 300tysięcznym długiem. Dopiero powinna zacząć żyć. Na której pogrzebie ludzie nie mieścili się w kościele mimo brzydkiej pogody. A jej koleżanka która jest bardzo religijna zaczęła mieć wątpliwości. Chyba szatański plan. Nie umiem się modlić za córkę ani na cmentarzu ani w kościele. Zamówionych jest 26 mszy. Normalnie nie interesuje mnie co inni o mnie myślą a le w tej sytuacji chodzę na te msze . Ale stoję jak słup. I najchętniej wcale bym nie poszła. Chyba szatan przejął kontrolę nad tym planem.
Przytoczę Pani historie mojego wuja… Ma syna niepełnosprawnego, chodził z nim na rahebilitacje. Poznał tam te kobietę z podobnym problemem. Po kilku latach, kiedy ponownie spotkali, ona rzekła do niego.
– Wie Pan, całe życie się modliłam o zdrowie dla syna. Wyzdrowiał, a później stał się przestępcą.
Widzi Pani, moje serce jest z Panią w tej tragedii. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, co Pani przechodzi.
Proszę jednak pamiętać, że nic nie dzieje bez przyczyny.
Ja pamiętam z pogrzebu tylko to, że wpadłem do karawanu za mamą i jeszcze utulilem trumnę z mamą.
Mi Wiara pomaga, dziękuję Bogu za czas. Znam osoby jak i Pani wnuczka/wnuczek stracili w podobnym wieku rodzica.
Zasyłam dużo wiary i otuchy.
Jednak nie sądzę, aby Pani straciła wiarę skoro odwiedza takiego typu strony.
Pozdrawiam
To bardzo trudne co piszesz. Tak naprawdę nie bardzo wiem jak dodać Ci otuchy. Tak Pan Bóg ma dla każdego swój plan ale my popełniamy błędy. Bóg który jest miłością jest przy Tobie każdego dnia i Ty o tym wiesz. Po prostu oddaj Jezusowi całe to zmartwienie i poproś Go o pomoc.Nie raz byłam w opałach , nie raz traciłam wiarę i się załamywałam. Wpadłam w tarapaty finansowe nie do końca że swojej winy, a jednak widzę jak Pan Jezus mnie z tego wyciąga. Wiesz co tak naprawdę się liczy, miłość Boga i zaufanie do Niego. Nie załamuj się. Wiem że to co powiem będzie trudne i pewnie wzbudzi Twój bunt, ale uklęknij na kolana i podziękuj Panu Bogu za to wszystko czego doświadczasz i wyciągaj do Jezusa swoje dłonie i proś o pomoc. Wiesz kiedyś padał bardzo ulewny deszcz. Koleżanka skarżyła się ze tak bardzo pada i ona moknie. Powiedziałam jej że zamiast narzekać podziękowała by Panu Bogu za to że pada. Spojrzała na mnie jakoś dziwnie i z przekora powiedziała „dziękuję Ci Pani Boże za to że pada deszcz” i wiesz co w tym momencie z wielkiej ulewy zostały tylko krople. Na to ja do koleżanki mówię „i widzisz coś zrobiła”. Dziękuj Bogu na mszy za wszystko, oddaj siebie Jezusowi i Jego Mamie. Pozdrawiam
Doskonale rozumiem. Tez nie wierze ze Bóg ma plan. Czy jego planem było zabranie mojej młodszej siostry do siebie? Miała całe życie przed sobą. Nie umiem się z tym pogodzić i się czasem zastanawiam czy ten cały Bóg istnieje. Dziewczyna 26 lat śliczna młoda wesoła i co taki mial plan zeby zakończyć jej życie? To moje tez moze zakończyć. Od jej śmierci minął prawie rok i cały czas czekam na nią chce jej zadać tyle pytań przeprosić za kilka rzeczy. Bardzo za nią tęsknię. To wszystko jest niesprawiedliwe
Witam. 24.12.21 o 3 w nocy zmarł mój ukochany Dziadek. Śnił mi się wczoraj jak siedział żywy i się go pytałam czy sie lepiej czuje a on mówi że trochę lepiej. Dzisiaj mi sie śniło że przyszłam z miasta i idę do pokoju gdzie dziadek zawsze siedział i on tam siedzi i ja mówię „Dziadek przecież Ty umarłeś” a on to zignorował, śmiał się i mówi Monko zrobimy dzisiaj o 17 costam (nie pamiętam co) i ja mu na to że tak. Lecę do babci do pokoju i mówię „Ty widzisz co ja? Dziadek tu jest!” Babcia nic. Wchodzi dziadek do pokoju i siada na fotelu za nami Ja robię zdjęcia telefonem bo podobno widać zmarłych na zdjęciach i rzeczywiście widać ale nie dziadka ale samo ubranie jakby siedziało. Wyglądało jak kombinezon na zimę albo motor, nie wiem sama. I babcia mówi że też już widzi. I w tym momencie dziadek się zmienia w mojego męża i wyciąga rękę, babcia też i ja wołam że nie wolno bo wtedy też umrze i tak parę razy. I wtedy mąż mówi „czas się pożegnać, idę do domu” a ja się zwracam do niego cały czas jako: dziadek nie idź zostań z nami, gdzie idziesz a mąż się smutno uśmiechnął, płakał i mówi przez taki uśmiech w bólu „do nieba” i koniec. Co to znaczy? Proszę o odpowiedź bo jestem załamana. Dlaczego dziadek zmienił się w męża a ja i tak widziałam w nim dziadka? I skoro do nieba dlaczego z takim smutkiem? Może to był uśmiech i płacz szczęścia że do nieba? Proszę o wyjaśnienie. Pozdrawiam
Wiec i ja poproszę o odpowiedz jeśli da radę . Kiedy zmarł dziadek przyśnił mi się siedzący przy stole z podkrążonymi oczami. Wręcz skora była zielona jakby martwy ale żywy.Pytam się go we śnie „jak Ci tam jest?” A on bardzo ponurym głosem „oj wnuczka bardzo źle”. Modliłam się za niego. Pewnej nocy przyśniło mi się jak kłócę się z siostra w salonie. Między salonem i kuchnia mamy okienko przez ktore widać kuchnie. Nagle siostra zniknęła bo zorientowałam się ze śnie. Zobaczyłam przy kuchni dziadka który gotuje wodę na herbatę tak jak zawsze oparty jedna ręka o blat patrzącego się na czajnik. Biegnę do kuchni i zastałam go w przedpokoju z herbata w ręce. Byłam świadoma i pytam „przecież Ty nie żyjesz !?” A on do mnie „daj spokój babci herbatę niosę „ babcia zmarła z 8, 10 lat przed nim. Wchodził do pokoju w którym widać było mgłę i w niej zniknął. Obudziłam się zbiegłam do mamy i popłakałam. Tak to było realne. Poczułam ulgę.
Ze 3 lata później nowotwór w rodzinie. Zachorował mój tata. Ogólnie nie wiedziałam do końca czy wierzy ale do kościoła albo spowiedzi nigdy. Jako dziecko był co niedziela prowadził zeszyt pięknie babcia ( jego mama) się zawsze tym szczyciła. Kiedy wiedziałam ze jest bardzo zle coś mnie tknęło i poszłam do niego zapytać czy chce księdza. Moja mama zagorzała fanka wachadelek tarota, runów i innego syfu była już wtedy nawrócona i odmawiała codziennie różaniec przy tacie. Byłam z nim sama i powiedział „ jeśli matce będzie lżej” a ja mu na to „ Tobie przede wszystkim i nie tylko mamie i mnie również ale zobaczysz będzie Ci lżej” Ten niewierzący człowiek po wizycie księdza nie rozstawał się z obrazikiem Pana Jezusa , ciagle odmawiał koronkę i różaniec. Ze mną raz. Umarł.
I teraz sny:
Pierwszy znów świadomy to wtedy kiedy przyśnił mi się jakby za laptopem przy którym siedziałam. Nie patrzył mi w oczy a ja krzyknęłam tato spójrz na mnie. Chciał żebym coś zrobiła z laptopem ale go nie słyszałam. Znów krzyknęłam mocno a on spojrzał miał dziwne oczy i zapytałam dobrze Ci tam? A on smutno „nieeee, ale nie ważne „. Obudziłam się a pod laptopem w atlasie znalazłam wizytówkę firmy robiącej dachy z wymiarami naszego dachu od garażu. Mama chciała wymierzyć. A w laptopie taty zaczęta książkę na temat jego walki z rakiem.
Następnie przyśnił mi się w starym mieszkaniu w kamienicy w którym dalej mieszka babcia-mama taty już ogołoconym do cegły nie było tam nic. Trochę płakał i szukał starych rolet okiennych.
Pytał mnie gdzie są.
I ostatni sen z dzisiejszego poranka dlatego tu trafiłam.
Leżałam na łóżku i przytulałam tatę już wyniszczonego choroba. W naszym domu aktualnym.Tata nigdy mnie nie przytulił a przynajmniej nie pamietam. Nagle wstał i mówi ze musi iść. Później dowiaduje się od mamy ze chodzi pijany po mieście i uprzykrza życie innym. Poszłam go szukać. Nagle wychylam się z okna starej kamienicy a tata idzie po dachu piwnic naprzeciwko i widzę ze chce się zabić . Krzyknęłam żeby stał i tego nie robił. A on nagle zemdlał i spadł na schody prowadzące na środek podwórka. Biegłam do niego żeby go ratować a on z tych schodów taki wychudzony spadł jeszcze o piętro w dół na plecy. Krzyczałam do mamy żeby dzwoniła po karetkę. I szarpałam ja bo nie reagowała. Klęczała myjąc bruk szczotka ryżowa. Podbiegłam do taty a on się podniósł jakby nigdy nic i widziałam tylko jego piękne oczy zielone ale blade i poszedł. Obudziłam się i schodząc na dół słyszałam jak ktoś w pokoju pod schodami ( kiedyś był dziadka) szuka czegoś . Byłam przekonana ze to mama wiec idę jej opowiedzieć. A tam nikogo nie było. Nie przestraszyłam się. I teraz pytanie. Ojciec nie pożegnał się ze swoją matka. Kiedy przyszła go odwiedzić mówił ze pierwszy raz powiedziała do niego synku. Wszystkie zdjęcia ktore jej robił nie podpisywał „mama przy kuchni,na spacerze itp tylko (nazwisko) przy kuchni itp. Babcia mówi ze po śmierci nic nie ma a chodzi do kościoła . Ogólnie mam wrażenie ze tata chce mi coś powiedzieć . Mam ochotę jechać do niej i zapytać co się stało ze tak było. Mam wrażenie ze tata ma jakieś niezałatwione sprawy i nie może opuścić czyśćca . Poproszę o odpowiedz i bardzo dziękuje. Szczęść Boże
Pod koniec października zmarła moja babcia. Miałam z nia kilka snów, pierwszy był o jej pogrzebie kolejny był o tym że była żywa i leżała na swoim łóżku, kiedy przyszłam do niej i zapytalam ,,jak to przecież ty zmarłaś” A ona odpowiedziała mi że przeszła tylko śmierć kliniczna. A ostatni sen miałam o tym jak 2 miesiące po jej śmierci była żywa, następnego dnia miała być jej kolejną miesięcznica (niewiem jak było we śnie dokładnie ale chyba wróciła do nas i miała znowu odejść do nieba właśnie tego dnia) powiedziałam jej we śnie że nawet jeśli to stanie się ponownie będę cię kochać i o tobie nie zapomnie, później opowiadała mi co tam jest, chociaż wiem że to akurat było nie prawdziwe Ale powiedziała że jest tam jak na ziemi
Proszę o odpowiedz bo niewiem co o tym sądzić, biorąc pod uwagę że ja z moją mamą zastanawiamy się czy jest jej tam dobrze.
Witam, przepraszam, ze pisze tutaj, ale nie wiem jak dodac komentarz na stronie glownej.
Moja Mama odeszla nagle 01.12.2021. Byl to dla mnie i nadal jest ogromny szok i strasznie za nia tesknie. Duzo placze i modle sie o pokoj Jej duszy.
Snila mi sie kilka razy. Pierwszy raz 2 dni po pogrzebie i mowila, ze juz nic ja nie boli i jest dobrze. Byla spokojna. Wczoraj w nocy a wlasciwie po 3 nad ranem mialam bardzo realny sen. Mama przyszla do mnie i polozyla glowe na moich piersiach. Zaczelam plakac i mowie, ze tak bardzo mi jej brakuje a ona uscisnela moja dlon, pamietam, ze jej dlon byla zimna. Zapytalam jak Jej tam jest a Mama odpowiedziala, ze dobrze i ze blizniacy sie nia opiekuja. Zapytalam czy mam sie modlic a ona powiedziala, zebym juz sie za nia nie modlila?! Nie wiem jak to rozumiec? Czy Mama juz jest w Niebie? Czemu mialabym juz sie nie modlic o Nia i co oznaczaja blizniacy? Serdecznie prosze o komentarz albo interpretacje. Dziekuje
Witaj
Moja mama odeszła rok wcześniej niż Twoja Mama, owszem śniła mi się kilka razy, ale nigdy w śnie 🙁 nie rozmawialiśmy. Codziennie modlę się za Mamę i Tatę. Pomimo, że miałaś w śnie informację że Mama prosi ciebie by się nie modlić uważam, że mimo to powinnaś się modlić dalej. Zawsze słyszałem w kościele >> tylko my ludzie na ziemi możemy się modlić za zmarłych, którzy bardzo potrzebują modlitwy. Pamiętaj zmarli odeszli i tylko dzięki takim ludziom jak Ja czy Ty ktoś o nich pamięta i bezinteresownie się pomodli. A bez modlitwy to jest pustka.
Co do bliźniaków – hmm zobacz datę urodzin twojej Mamy, może była spod znaku bliźniąt i inne osoby które podobnie się urodziły wspierają ją i się nią opiekują. Wszystko jest możliwe.
Dziekuje za odpowiedz. Nie przestalam modlic sie o pokoj duszy Mamy…
Myślę że nie ma co się zastanawiać i rozmyślać nad tym czy. jest jej tam dobrze Przecież Bóg jest miłością a babcia jes u Boga. Pomóżcie jej przez modlitwę, czasem jakąś ofiarę, post ofiarowany w jej intencji , mszę św. Dziękujcie Jezusowi za życie babci i za to że jest już z Nim w niebie.
Być może mama.poronils albo Ty…mojej siodtrze przyśniły się słowa mamy po jej śmierci zaraz..”Ewa ja jestem tu! I tu są dzieci!”głos radosny szczęśliwy..okazało się że siostra poroniła dwa razy…
Dziekuje, to prawda poronilam 😥… a mojej Mamy siostra zmarla kilka dni po urodzeniu…
Ostatnio niespodziewanie zmarł mój ukochany dziadek. Zarówno on, jak i ja jesteśmy osobami wierzącymi. Cała rodzina jest pogrążona w ogromnym żalu. Zaznaczę, że ja nie miewam snów, po prostu albo ich nie mam albo nie pamiętam, bo są na tyle błahe. Ostatnio nawiedził mnie we śnie zmarły dziadek. Czytałam, że w okolicach dnia 21.12.21 i 22.12.21 ze względu na „nietypowość” tych dat granica między obydwoma światami lekko się zaciera. Zapytałam się go, czy się nie boi, a on odparł, że czego i „że tak już musi być”. Emanował przy tym wielkim spokojem, światłem i energią. Wiem, że to było prawdziwe i nigdy w zyciu czegoś takiego nie doświadczyłam. Przelał ten spokój we mnie. Wierzę, że to było prawdziwe spotkanie, doświadczenie naprawdę mistyczne – nie wierzyłam wcześniej w coś takiego. Czy to możliwe, że to Bóg zeslal mi ten sen za jego prośbą, czy to jego Anioł Stróż mnie nawiedził? Czuję się teraz naprawdę pobłogosławiona nadzieją, tą dobrą energią. Czuję spokoj, jakiego nigdy nie czułam. Proszę o wyjaśnienie, to bardzo cirkawy temat, powiedziałabym, że na granicy współczesnych praktyk katolickich.
Ewidentnie Boży sen, zsyłający pokój. Natomiast te grudniowe daty, choć to koncepcja ciekawa z punktu widzenia literackiego, należy zaliczyć do gatunku fantasy.
Czy Demon to postac zła ?
W opisach biblijnych jest to postać zła. W tradycji chrześcijańskiej demon jest szkodnikiem, przynajmniej w stosunku do człowieka. W niektórych religiach nie zawsze jest utożsamiany z istotą złą.
Witam wszystkich
W ostatnim czasie przeżyłam dwie ogromne straty, pod koniec października zmarła moja babcia, a w połowie listopada straciłam najukochańszą mamę, babcia śniła mi się raz, ja coś robiłam, ona jak zwykle krzątała się w pobliżu. Mama natomiast śniła mi się 2 razy, pierwszy raz jeszcze przed tym jak trafiła do szpitala, było ciemno nie wiem dokładnie gdzie byłyśmy, pamiętam tylko jakby płytę grobu i mama mówiła do mnie „Moje imię… musimy szybko zapalić te dwie świeczki, one są potrzebne do przejścia, a ja odpowiadam no to szybko zapalamy” i sen się urywa. Czy Ksiądz mógłby mi wyjasnic znaczenie tych świeczek i przejścia i czy to był sygnał że niedługo odejdzie?
Drugi raz mama śniła mi się w okolicach pogrzebu. Szłyśmy razem drogą, przechodziłyśmy obok klepsydry z informacją o jej pogrzebie, ona w moim śnie wiedziała, że za 3 dni umrze, wszyscy dookoła też wiedzieli i się dziwili, że się nie boi, nie wiem skąd akurat te 3 dni, ale wogole się tym nie przejmowała, była zadowolona nagle po drodze spotkałyśmy kobietę, nie znałam jej, mama się przy niej zatrzymała ja je zostawiłam i pamiętam że obudziłam się ze świadomością, że już dalej idę sama i jej już nie ma.
Mam jeszcze jedno pytanie moja ciocia mówi, że nie wolno płakać za zmarłymi, bo jest im wtedy bardzo ciężko, czy gdzieś w Piśmie Świętym jest to zapisane? Ja niestety nie potrafię nie płakać.
Dziękuję za odpowiedź.
Sny pochodzą zasadniczo z naszej podświadomości. Czasem jednak Bóg przemawia przez nasze sny, tak jak w tym drugim śnie, którzy przyniósł z pewnością pocieszenie po stracie. W Biblii płacze się po zmarłych. Zakaz płakania to pogański zwyczaj. Pozdrawiam
Witam, przepraszam, ze pisze tutaj, ale nie wiem jak dodac komentarz na stronie glownej. Moja kochana Mama odeszla nagle 01.12.2021. Byl to dla mnie ogromny szok I strasznie za nia tesknie. Duzo placze i modle sie o pokoj Jej duszy. Snila mi sie kilka razy. Pierwszy raz 2 dni po pogrzebie. Byla spokojna i mowila, ze juz nic ja nie boli i ze jest dobrze. Wczoraj w nocy a wlasciwie po 3 nad ranem mialam bardzo realny sen. Mama przyszla w nocy i przytulila sie do mojej piersi. Plakalam i mowilam, ze bardzo za nia tesknie. Scisnekam Jej dlon, ktora byla zimna. Pytalam jak Jej tam jest. Odpowiedziala, ze dobrze i ze opiekuja sie nia blizniaki. Pytam czy sie za nia modlic a ona odpowiedziala, zebym sie juz nie modlila. Czy to oznacza, ze jest juz w Niebie? Nie wiem jak to interpretowac i co oznaczja blizniacy? Bardzo prosze o komentarz jesli to mozliwe. Pozdrawiam i dziekuje
Witam. 6 tygodni temu odeszła moja mama, nie mogłam jej pożegnać z powodu kwarantanny. Czasami wydaje mi się że jest u siebie i zaraz przyjedzie albo zadzwoni a czasami zadaje sobie pytanie dlaczego tak się stało, dlaczego odeszła , dlaczego nas zostawiła? Wiem że jest z mężem i z moim synkiem wiem że jest im dobrze ale nie mogę się z tym pogodzić!!! Czesto mi się śni co to może oznaczać?
Pomódl się za mamę. Pamiętaj że tu na ziemi jesteśmy tylko przez pewien czas , jedni krótszy inni dłuższy. Nasz dom i rodzina jest w niebie innym astralnym wymiarze. Nie martw się otaczam Cie opieką i miłością. Będzie dobrze
Mam prośbę o wyjaśnienie snu (jeśli jest to możliwe), który dręczy mnie od kilku lat. Otóż przyśniło mi się, że pojawiam się w lesie (na polanie). Idę wśród ładnie przystrojonych w białe obrusy stołów, błyszczące talerzyki i szkło, sztućce, serwetki.. W pewnym momencie zwracają moja uwagę serwetki czarnego koloru położone obok talerzyków. Zastanawiam się, dlaczego ktoś wybrał takiego koloru serwetki. Idąc dalej widzę mężczyzn ubranych w garnitury. Przechodzę obok nich i słyszę fragment rozmowy.: „…tak jak brat”.
Za dzień lub dwa dowiedziałam się, że mój wujek kilka dni temu popełnił samobójstwo w taki sam sposób jak jego brat 22 lata wcześniej. I, że właśnie kilka dni temu odbył się jego pogrzeb.
Dobry wieczór czy w śnie jest możliwe pokazanie twarzy zmarłej bliskiej osoby i co to oznacza i co próbuje mi zmarła przekazać
We śnie wiele można zobaczyć, ale jak piszę w artykule kontaktu ze zmarłymi nie da się nawiązać i Biblia tego jednoznacznie zabrania, jako pogańskiej praktyki. Więcej w artykule.
Dobry wieczór czy w śnie jest możliwe pokazanie twarzy zmarłej bliskiej osoby i co to oznacza
Pierwsza noc w domu chłopaka. Podczas snu przyszli jego dziadkowie, którzy mieszkali w tym domu. Dziadek miał łagodny wyraz twarzy, babcia na początku srogi ale potem łagodny. Co to może znaczyć? Okazałam się nie proszonym gościem?
Dzień dobry , co oznacza we śnie twarz zmarłej mamy która zmarła po północy ?
Witam śni mi się często mój zmarły tatuś, jest wesoły i raz mówił. Czy próbuje mi przekazać, że jest mu tam dobrze?. Czy można się jakoś skontaktować z zmarłą osobą?, strasznie tęsknię za tatusiem ❤️😪
Słowo Boże jednoznacznie zakazuje kontaktu ze zmarłymi.
Boga nie ma
Na tym polega wiara
Dlaczego nazwa portalu „DEON” która jest tak bliska słowu „DEMON”?
A mi się bardziej kojarzy z wielbieniem Boga: Gloria in excelsis DEO
Oczywiście też. Jednak zdecydowanej większości (sprawdzałam z kilkoma osobami) w pierwszej kolejności przyszedł na myśl demon..
faktycznie jak z kuzynem trafiamy na ten portal to wiemy że tu są wiarygodne dobre źródło ale żartem mówimy na stronie demona bo tak się kojarzy trochę…
W czerwcu zmarł na nowotwór mój siostrzeniec, miał tylko 19 lat,…zostawił nam wszystkim ogromny ból i smutek, ciągłe pytania – dlaczego? i nadal niedowierzanie, że go już nie ma. Po jego śmierci wspólnie z rodziną, jeszcze przed pogrzebem modliliśmy się na różańcu za jego duszę. Na stole, oprócz zapalonych świec, stał jego portret, palcami przesuwałam koraliki na różańcu i patrzyłam w jego oczy. Nagle usłyszałam jego głos a właściwie rozmowę: ciociu módl się za mnie, a ja odpowiadam: Mateusz, ale jak to nie jesteś w niebie? po czym on odpowiada: czekam. Rozmowa się urywa, zaczynam płakać, nie wiem nawet czy to się zdarzyło naprawdę? czy to tylko moja wyobraźnia? rozpacz po nim? czemu rodziców nie prosiłby o modlitwę tylko mnie? moja młodsza siostra była mu w tych chwilach bliższą osobą a poza tym ja nie jestem aż tak wierząca…owszem modlę się, ale ciągle upadam i podnoszę się. Po dziś dzień nie daje mi to spokoju, czy to zdarzyło się naprawdę? gdzie jest teraz? on bardzo dużo wycierpiał, był bardzo wrażliwym i dobrym młodym człowiekiem i wydawało mi się, że chociażby dzięki temu powinien dostąpić nieba?
Proszę zamówić za niego gregorianki , to jest 30 Mszy Świętych . Ja osobiście w to wierze , ze tak mogło być , mój syn zmarł w wieku 20 lat i tez mi przesyłał różne wiadomości , tylko w snach , nie mówił żeby się modlić za niego tylko dawał mi do zrozumienia żeby nie rozpaczać , gdzieś wyczytalam , ze jeżeli bliska osoba w końcu poczuje spokój i przestanie się martwić o ta osobę zmarła tzn ze jest i tej osobie zmarłej już dobrze , ale oczywiście trzeba wciąż modlić się za ta osobę .Po odprawieniu 30 Gregorianek za mojego syna przyśnił mi się po jakimś czasie , przyszedł przed czymś ostrzec , i zawiadomić , ale przy tym był bardzo szczęśliwy , uśmiechnięty i serdecznie się ze mną przywitał . Wiem , ze wciąż żyje , tylko ciało fizyczne umiera i nie możemy sie załamywać , właśnie dla nich dla naszych kochanych bliskich zmarłych , tęsknie za nim przeogromnie ale miłość jest tak wielka ze przezwycięża nawet smierć i czekam na spotkanie z nim , lata szybko lecą i musimy Jeszxze wykorzystać ten czas jak najlepiej potrafimy tutaj na ziemi , pomoc Panu Jezusowi i Maryi w zbawieniu jak najwiecej dusz , modląc się i czynić dobre uczynki. Życzę dużo wiary , nadziei i miłości!
Mam syna, ma 4,5 roku. Jesteśmy wierzący ale nie chodzimy do kościoła. Dziecku nigdy nie mówiłam o Bogu, aniołach, niebie i piekle. Tydzień temu zmarła moja prababcia. Mieszkała z nami. Zmarła w szpitalu. Do szpitala poszła jak syn był w przedszkolu. Syn nie był z nią bardzo związany, po prostu była, a ze mieszkamy w domu bliźniaku to ją widywał. Gdy zmarła syn nie był na pogrzebie i nie został poinformowany ze zmarła (on nie rozumie pojęcia śmierci). Od tygodnia pyta gdzie jest prababcia i kto ją zabrał. Mówimy, że wyjechała ale on nie odpuszcza. Zawsze zadaje pytania na które zna odpowiedzi (jest autystą). Wczoraj w nocy o godzinie 2 śniły mu się ładne Panie ubrane na niebiesko ze skrzydłami jak weszły przez okno i bardzo głośno śpiewały, tak głośno, że się aż obudził z krzykiem (syn nie lubi głośnych dzwięków). Dodał, że te Panie mieszkają pod norkami kretów. Syn nie ogląda jakoś bardzo tv, o aniołach nigdy mu nie mówiłam. Nie wiem co to oznacza i czy oba incydenty można łączyć. Nie wiem jak z nim o tym rozmawiać. Proszę o pomoc.
Za kilka tyg minie rok od smierci mojej mamy…bardzo mi.jej brakuje,myślę o niej codziennie Do dziś nie.moge aie pogodzic ze jwj juz jie ma..Jej odejście było dla mnie ogromnym.ciosem,bólem ..Mieszk.od rodzinnego domu ok 200km,We wtorek wróciłam z rodziną do domu a w środę mama zmarla…chorowała na raka ale nikt nie jest gotowy na takie cierpienie jak odejście ukochanej mamy….dzis wbiła mi się .Widziałam ja w trumnie,moj brat stalmobok.mamy ale w pewnym momencie się obudziła,wstała. Jakby zła.Cp to może oznaczać?Może za często 9 niej myślę,mówię do niej…Może jej nie daje spokoju??Sama już niewiem…
..
Hej. Myślę, że powinnaś się zacząć modlić o to, aby Bóg przyjął ją do swojego raju. Twoja mama cierpiała, ale teraz jest już w innym świecie, gdzie nie ma bólu i cierpienia. Na pewno jest teraz ze swoimi bliskimi i nie chciałaby żebyś cierpiała z jej powodu. Miałaś okazje ją pożegnać, porozmawiać przed śmiercią. W pewnym sensie powinnaś dziękować Panu Bogu ze mama nie zmarła nagle, lecz moglas przy niej byc w dniu odejścia. Taką drogą droga prowadzi nas Bóg, to ze cierpisz i teraz zadajesz pytanie czemu pokazala Ci sie w negatywnym obrazie trumny, to znak ze powinnaś pochować mame w swoim sercu, dac jej żyć w tamtym świecie. Tutaj na ziemi dużo czasu nam nie pozostalo, musisz iść dalej. Skoro zyjesz to znaczy ze Bog ma dla Ciebie pewnie plany które musisz zrealizować. Trzymaj się 🙂
Tydzień temu w nocy z czwartku na piątek przyśniła mi się kobieta wdowa, ubrana cala na czarno, głośno szlochająca, płacząca obok stał moj dziadek. Rano dowiaduje się że zmarła siostra mojej babci, czyli szwagierka tego dziadka ze snu. Kilka lat temu dzień przed śmiercią prababki przyśniła mi się prababka uśmiechnięta zadowolona obchodziła imieniny we śnie. A jeszcze kilka lat wcześniej druga babcia która również na następny dzień zmarła. Nie wiem jak to interpretować, proszę o pomoc.przed każdą z tych śmierci dane osoby przyśniłay mi się dość wyraźnie.dwie pierwsze były zadowolone szczęśliwe a ta trzecia głośno płakała krzyczała.
Witam, miałam dziś dziwny sen o imprezie ze znajomymi, zaczęła się jakaś plotka, kłótnia na mój temat i weszłam do pokoju dziadka i coś zaczęło mnie ściągać na łóżko, zaśmiałam się ze to dziadek i coś rzuciło mną po pokoju w tym śnie, wtedy chyba już świadomie zaczęłam się modlić do Boga i się wybudziłam cała w rozpaczy i lęku. Pomodliłam sie jeszcze do Boga i wstałam.. dowiedziałam sie ze moja mama tez miała dziś sen z babcia oraz z tym samym dziadkiem który śnił sie mi. Sprawdzałam w senniku i mój sen jakże sen mamy wskazuje na plotki… czy możliwe ze dziadek może mnie przed czymś ostrzegać? Dodam ze mam nowych znajomych i właśnie plotki wyszły w sumie od nich w tym śnie. Bardzo dawno nie byłam już na grobie z mama u dziadka oraz u babci muszę sie wybrać jak najszybciej
Umarł mój dziadek a ja codziennie chciałam żeby przyszedł do mnie w śnie i powiedział jak się czuje ale nie przychodził, ale nie jakoś nadgorliwie tylko tak po prostu myślałam sobie ze fajnie by było jak bym wiedziała co u niego i po 6 dniach od jego śmierci jakby przyszedł i powiedział ze jest w piekle ale nie mam się martwić … ja się pytam czy to może być prawda czy jakiś demon sobie ze mnie żartuje ??? Bo często miewałam kiedyś tez paraliże senne
Jak słusznie Pani zauważa – zły duch podpowiada takie rzeczy, a nie dziadek.
Mój brat , który niedawno popełnił samobójstwo , od dwóch tygodni śni mi się codziennie. Puneta snu jest zawsze taka sama . Chce wyjść z domu , lub gdzieś jechać, a ja proszę go , żeby tego nie robił, bo wiem , że jak wyjdzie , to zrobi to okropieństwo… Płaczę i go błagam , żeby tego nie robił. Po przebudzeniu zawsze towarzyszy mi ten sam lęk. Jestem wierząca i modlę się za niego codziennie . Co mój brat może chcięć mi powiedzieć?
Potrzebuję dużo modlitwy , przed wszystkim msza Święta , w pani ma ratunek dlatego tak często się pokazuje we śnie, duszę osób które skończyły swój żywot przed wezwaniem Bożym cierpią bardzo
Witam. Mój partner odebrał sobie życie 4 msc temu, przyśnil mi się 4 razy, ale tego ostatniego snu nie pamiętam, ale nie był zły, bo to było zaraz po tym jak urodziła się nasza córeczka.
Czy to znaczy, że on nie potrzebuje mojej pomocy i nie cierpi? Że jednak trafił już w swoje szczęśliwe miejsce? Dodam, że prawdopodobnie miał depresję.
Musisz się za niego modlić, nie ma szans że jest w niebie tak szybko tylko w czyśćcu a tam mocno cierpi i ty możesz jego ból złagodzić i skrócić przez modlitwy codziennie
Mój brat , który niedawno popełnił samobójstwo , od około dwóch tygodni śni mi się codzinnie. Puenta tego snu jest zawsze taka sama . Chce wyjść z domu , a ja proszę go , żeby tego nie robił, bo wiem, że jak wyjdzie, to zrobi to okropieństwo… Proszę go i płaczę. Po przebudzeniu odczuwam zawsze ten sam lęk. Takie samo uczucie. Kilka dni po pogrzebie obudziłam się w nocy i niemogąc otworzyć oczu, czułam gorąco przy twarzy. Czułam, że to był On … Co mój brat może chcieć mi powiedzieć? Jestem wierząca i codzinnie się za niego modle.
Moja mama przychodziła w śnie codziennie przez prawie miesiąc. W kilka dni po śmierci przyszła nad ranem gdy spałam – leżałam na łóżku – przytuliła mnie od strony pleców i pocałowała w prawy policzek. Była młodsza i zdrowsza… a sen taki realny… Na początku przychodziła w snach – chora, leżąca prawie umierająca… potem młodsza…. zdrowsza, czasem poirytowana….
Uważam że ten żar który czułaś może być ogniem czyśccowym. Prosi o modlitwę.
Moj zmarły tata przychodzi we śnie do mojej przyjaciółki i mówi że mnie zabiera do siebie.
Ona jest bardzo przerażona snem. Co mogą oznaczać takie sny???
a mój zmarły Tata mówi, że wróci..
Witam…
Czy osoba zmarła…(samobójca) może przekazać swój ból? To był mój brat..młody człowiek.
Jest miejsce w moim domu gdzie czuję ogromny ból, wręcz rozpacz. Nie jest to mój ból.
Mysle że jest to możliwe jednak się na tym zbytnio nie znam i jeśli jesteś osoba wierząca to dużo się módl za brata
Uważam, że jest to możliwe. Ja kilka razy wyczułam energię z miejsc w których byłam ( coś złego się wydarzyło albo dopiero miało wydarzyć..:( i czułam to zło , bałam się czegoś nieokreślonego, choć nie miałam czego się bać bo powodu nie było… na ówczesny czas). Potem wyjaśnienie przyszło…. ( nie będę pisać ze szczegółami).
Witam wszystkich, mam problem wydarzenie miało miejsce jak jeszcze spałam, nagle byłam w śnie i poczułam czyiść dotyk obok siebie to było bardzo dziwne bo wiedziałam, że już nie śnię, lecz nie otworzyłam jeszcze oczu i nagle do ducha „ktoś” powiedział mi „Wiesz gdzie jesteś, jesteś u mnie ” strasznie się wystraszyłam i odrazu otworzyłam oczy zdążyłam tylko pomyśleć Boże pomóż mi i wybiegłam z pokoju jak petarda strasznie się tego bałam ktoś wie co to mogło być, albo jak mogę pomóc mu?
Nie znam się zbytnio ale moja podświadomość podpowiada mi że ktoś kiedyś mogl mieć dom czy jakikolwiek budynek w którym zmarł lub zmentarz i najprawdopodobniej może pojawiać się to Ie w snach jednak nie jestem pewna i nie chce cie tym zbytnio straszyć ale polecam pomodlił się za wszystkich zmarłych
Jeżeli się wystraszyłaś, to bardzo możliwe że to nie był dobry duch, a raczej zły, Dobre duchy nigdy nie dają strachu, wiem bo sama mam takie doświadczenia z duchem tylko świętym i jak on daje mi znak to czuję taką radość i miłość, tylko że ten znak trwa tylko 10 nieraz 15 sekund i się rozpływa nagle. Tylko jak chce dostać taki znak to proszę i się modlę do Pana Boga, Maryi, i zawsze czekam nieraz znak dostanę po miesiącu, a nieraz nawet po kilku miesiącach . Moim zdaniem powinnaś pomodlić się, a jak się jeszcze raz tak zdarzy i cię wystraszy, to może dać na mszę. Ja się za ciebie pomodlę, ponieważ ja codziennie modlę się za wszystkie dusze czyścowe. Możesz o tym zdarzeniu też powiedzieć księdzu przy spowiedzi jeżeli jesteś wierząca, bo ja tak robię jak coś to radzę się księdza. Serdecznie Pozdrawiam
Witam 6 listopada 2020 r. Zmarl moj 29 letni braciszek młodszy odemnie ja jestem najstarsza z naszej 4 … brat odkąd nie żyje odwiedził najmłodszego brata kilka razy snil się jemu jego żonie… drugi3mu bratu tez snil się…zmarły brat również odwiedzał swoje dzieci male we snie.. mi jeszcze nie przyśnił się tylko za każdym razem czułam bardzo zimny chlod z jednej strony a dzisiejszej nocy tak samo ucho bardzo miałam zimne i czułam podmoch jakby wiatru wiem ze to on byl i czuwa nad nami ale dziwne jest to że od mierci jego i pogrzebu on nie ukazał się swojej żonie ani razu i też nie czuła jego obecności jak to wytłumaczyć?
Mógł być do anioł storn czy demon albo najprawdopodobniej jakaś osoba która nieznana jego żony tylko was i się podszywa w jego imieniu nie jestem pewna i nie chce ciebie straszyć ale raczej tym się nie przejmuj a jak nie zadziała to jak jesteś osoba wierząca możesz na futrynach od drzwi woda swięconą dać krzyżyki to powinno zadziałać na takie sprawy mój dziadek miał to samo
Kiedy byłam mała zawsze odwiedzali mnie zmarli w snach są to różne sytlacje ich rozmowa patrzenie na mnie. Nie jestem medium i nigdy nie wzywałam duchów. Ale wiem że duszę przychodzą do osoby które ostrzegają przed niebezpieczeństwem. Lub jak chcą coś załatwić. Jest mało przypadków. Ale ja doświadczyłam tego od dzieciństwa. Nie którzy to uważają za nienormalne rzeczy.
Ja natomiast miałam tak że babcia była bardzi chora miała 58 lat była w szpitalu na początku oddychała samodzielnie po kilku dniach musieli podpiąć ją pod respirator, po kilku dnich musieli ją uspać dokładnie o godz. 2 w nocy i w tej samej sekundzie co ją uspali przyszła do mmie we śnie i powiedziała: Moja ukochana ja już nie daje rady sobie tyle tygodni cierpienia tyle bólu tyle zmartwień nie dam rady to już koniec strasznie was przepraszam przepraszam wszystkich calą rodzine, ja nie chciałam ale musze jestem wykończona, prosze tylko abyście nie płakali rozpaczali za mną będe nad wami czuwać będe ostrzegać was przed niebezpieczeństwem kocham was tak strasznie żałuje żegn…… i odeszła następnego przerażona poszłam do kościoła pomodlić sie za nią była godz 14 zaczełam modlitwe aż nagle dzwoni telefon z wiadomością że moja babcia zmarła. Byłam przerażona i roztrzęsiona nie mogłam uwierzyć. Minęły 4 miesiące ale ja nadal mie wierze w to kocham ją a ja myślałam że to tylko sen……… żałuje że nie powiedziałm chociarz kocham cie babuniu tak strasznie żałujeeee jestem załamanaaa… ..
Nie przejmuj się babcia na pewno wiedziała ze ja kochasz ❤️🩹
Zdążą się od czasu do czasu tylko wybrane osoby jest ich bardzo mało, niestety wszyscy zmarli chcieliby kogoś odwiedzić to jest nie do spełnienia , ci co tego doznali byli wybrani w jakiś sposób ale nie mówimy o snach tylko przyjściu osoby zmarłej co najmniej cztery lata nie wcześniej , musisz mieć psa bo zmarłych osób człowieka oko nie ujrzy tylko pies który kocha właściciela może kogoś ujrzeć , zmarli mogą przyjść tylko na pare minut do pół godziny tez musza wracać nie wolno im tutaj zostać , można by pisać i pisać . Wiadomość jest tylko jedna chcieliby żebyście do nich dołączyli . Tam jest jak w raju ale nie dla wszystkich . W moimi życiu tylko jeden zmarły powracał do mnie co noc musiałem stawić czoła technologi której człowiek nie jest w stanie pojąć po czterech spotkaniach u mnie w domu zakończyłem to bo po naszej stronie nic nie widzimy a po tamtej stronie wszystko widza i słyszą maja przewagę nad nami , koniec był taki ze powiedziałem ze ich bardzo kocham i żeby nie ryzykowali tutaj powrotu bo i tak po śmierci się spotkamy od tego czasu już nigdy nie wrócili , doszło do mnie ze będą czekać na mnie. Jeszcze jedna ciekawostka na koniec , zmarli tylko przychodzą w nocy i od strony kuchni i siadają od twojej lewej strony wtedy nie możesz mieć psa w pokoju . Duchy się ich boja .
Jako medium, które NIGDY nie wzywa zmarłych samowolnie, lecz odbierające wiele sygnałów w snach, powiem jedno. Kościół kontakty ze zmarłymi we śnie MUSI jakoś WYTŁUMACZYĆ, aby było zgodnie z nauką kościelną… Gdy umierała moja Babcia i leżała nieprzytomna przez WIELE DNI, odwiedziła mnie w domu. Nie powie mi ksiądz, że był to demon. Gdy potwornie rozpaczałam przed jej śmiercią to przyszedł mnie pocieszyć mój umarły piesek. A podobno zwierzęta nie mają duszy? Zgadzam się z tym, że są byty demoniczne i anielskie, bo to w 100 % prawda. Należy wierzyć w Boga, a ja wierzę bardzo – a najbardziej w Pana Jezusa, który jest moim największym przyjacielem i wiele razy mi pomógł. Jednak dusze ludzkie, które są nieśmiertelne NIE ZNIKAJĄ OT TAK! Dowody? A choćby śmierć kliniczna.. Więc, skoro kontaktować mogą się byty duchowe, jak anioły i demony, to dlaczego nie mogą ludzkie dusze, stworzone na boskie podobieństwo? Nie wszystko można wytłumaczyć Biblią. Takie tłumaczenie – to robienie ludziom czystej wody z mózgu. Dodam jeszcze, że mój pradziadek – po zamordowaniu i spaleniu na popiół w obozie koncentracyjnym DWA RAZY powrócił ŻYWY i uratował życie swojej żonie i dzieciom – WYPROWADZIŁ ICH Z BOMBARDOWANIA. I zaznaczam – dwa razy przyszedł ŻYWY – Z CIAŁEM. WIDZIELI GO, DOTYKALI O ROZMAWIALI Z NIM. Wyroki boskie i wola boża są niezbadane. Jeżeli Bóg przysłał swojego syna, który zbawił nasze dusze, to świadczy tylko i wyłącznie o tym, że kto ma w sobie Boga będzie żył wiecznie, a jego dusza jest NIEŚMIERTELNA. Życie nauczyło mnie, że przypisywanie sobie najwyższej wiedzy i twierdzenie, ŻE TYLKO JA MAM RACJĘ JEST TROCHĘ PYCHĄ I NIEKONIECZNIE DO KOŃCA DOBRE. Dusze zmarłych proszę szanownego księdza są wokół nas na co dzień. Pilnują nas i opiekują się nami, wiem bo doświadczyłam tego wielokrotnie. Diabeł nie ma interesu w tym, aby wiarę w Boga wzmacniać przez dokonywanie wielu cudów, których ludzie po prostu nie zauważają, albo (co gorsza) uważają za działanie demoniczne. Po co Bóg ma mnie oszukiwać i zamiast mojej ukochanej Babci we śnie przysyłać anioła? Babcia nie ma zabronionego kontaktu ze mną – MA WOLNĄ WOLĘ PO ŚMIERCI, JAK I ZA ŻYCIA, DANĄ PRZEZ BOGA.
Bardzo, często, śni, mi, się, w, snach, min, brat, który, nie, żyje, na, dodatek, tego, miałem, Omany, po, alkoholu, i, przyszedł, do, mnie, że, znajomymi, których, znałem, i, też, nie, żyją, chciałem, wtedy, umrzeć, i, doła czyc, do, brata, ponieważ, to, co, widziałem, to, tam, jest, dobrze, od, tej, chwili, nie, boję, się, smierci
Mój tata zmarł nie dawno – przyjechałam do domu rodzinnego z zagranicy , 2 noce poprzedazjace mój wyjazd, podczas pakowania, ukazała mi się twarz taty w oknie – mi i mojej córce, zrobil zdjęcie, nagrałam- wszyscy którzy znali tatę mówią że to on, jego twarz …
Jak to wytłumaczyć?
Ja zrobiłam zdjęcie poduszki leżącej na łóżku mojej mamy, w miesiąc po jej śmierci, widzę na niej jej twarz 🙁 oczy piękne ładne otwarte, tylko usta smutne bardzo 🙁
Ciekawe , ale po pierwsze wiecie ile ludzi zmarło na tej malutkiej planecie nie da się tego zliczyć , jakby wszyscy chcieli wracać tutaj żeby kogoś odwiedzić to było by więcej duchów niż ludzi . Tylko bardzo mała liczba ludzi może tutaj przejść ale będą musieli zapłacić wysoka cenę za to. Anioły i demony mogą sobie podróżować tam i spowrotem ale nie ludzie , może kiedyś się to zmieni jak wszystko co się rodzi żeby umrzeć . Dlatego zrobiłem experyment i udało mi się porozmawiać z mama , trzeba szybko myśleć i tego chcieć , przy spotkaniu z osoba pierwszego stopnia ludzki organizm zaczyna doznawać strachu trzeba to przezwyciężyć samemu pierwsze cztery dni trzeba się upewnić ze to rodzina dopiero wtedy ostatni dzień przystąpić do rozmów czyli , dzień pierwszy sprawdzić z ład ta osoba przychodzi w domu tylko jest jedno miejsce gdzie może nadejść jest to kuchnia drugi dzień sprawdź czy podłoga skrzypie przyda się na później trzeci dzień wprowadź jasnowidza czyli twojego wiernego psa i posadź go po twojej lewej stronie duch wtedy nie zbliży się do ciebie zobaczysz co się będzie działo z twoim psem istna wojna gdzie pies wygra. Czwarty dzień i ostatni ubierz się na czarno najlepiej żeby był telewizor ale wyłączony i usuń psa z pokoju pomiędzy 2 a 2:30 rano przychodzą teraz jest potrzebna ta skrzypiąca podłoga zastąpi ci psa jeśli nie masz podłogi skrzypiące rozłóż. Coś szeleszczącego na podłodze . Czasami telewizor się włóczy wysoka energia znajdzie się w domu która naładuje kondensatory w tv do maxa i dlatego się włączy trzeba go wyłączyć żadnych świateł jak wszystko ucichnie można zacząć rozmawiać nie więcej niż 15 minut ta osoba musi wrzucić z kont przyszła innaczej spotka ja kara . Na koniec wieże w Boga tak jak każdy normalny Polak ale ludzie pomylili wszystko tutaj jedni chcieliby mieć pieniądze inni być sławni jeszcze inni dostać koronę po śmierci a czy jest osoba co nic by nie chciała są takie ale bardzo mało i napewno ich się nie znajdzie siedzą cicho i tylko słuchają a może bóg mi pomoże wygrać w totka i niech trafi przypadkiem to pomyśli bóg mnie wysłuchał co jest nich innego jak ludzka głupota bóg nie wymyślił totka dla nas czy pieniędzy albo virusa czy inne choroby , Bogu można tylko dziękować ze do wstąpimy do niebios po śmierci , wtedy w tym całym tłumie zacznie się szukanie swoich najbliższych trochę to potrwa zanim się znajda bo nie wszyscy chcą się spotkać po śmierci . Ale wszystkim tam będzie dobrze .
Tworki czy szpital w Choroszczy?
Takich bzdur nigdy nie czytałam.
Z góry przepraszam , ale nie mam polskiej trzcionki w PC . Do mnie przyszli zmarli we śnie žeby mi przekazač že wszystko jest w porzadku . Odwiedzil mnie nawet moj ukochany pies 20 dni po šmierči i tež pokazal že jest juž zdrowy i že wszystko jest w porzadku i že nie musimy go oplakiwač . W ogrodzie siedzac przy kawie pokazal sie nam ukochany kot žony, trwalo to 10 sekund a potem jakby rozpuščil sie w powietrzu tylko nie žyje juž 10 misiecy , widzieli go wszyscy, nawet sasiedzi i nie przypuszczam žeby to byla zbiorowa halucynacja. Wierze w to že zwierzeta maja dusze tak samo jak my. Przypuszczam že šmierč jest tylko nastepnym krokiem w naszym žyciu i že nasza DUSZA MA CIALO / nie odwrrotnie / i jest niešmiertelna. Wierze równiež w to že po smierči spotkamy po drugiej stronie wszystkich których kochalismy wlacznie z naszymi wiernymi psami czy kotami, itd….Wiara pomaga ale nie wyjašnia wszystkiego – lub nie chce, jest jeszcze možliwe že nie može . Wiem že kontakt ze zmarlymi jest možliwy ale czuje že nie powinienem podejmowač takich prób ze swojej strony.
Niesamowite co Pani pisze….moja mama odeszla w.lutym..po covid.tsk bardzo mi jej brak..został.ojcuec…to wszystko jest takie straszne…tak chciałabym ją zobaczyć.Slusxnie Pani pisze do ksiedza te slowa
Wszystko mi się powywracało. Cały moje życie uważałem, że moi Rodzice Moja Siostra orędują do Pana Boga w naszych sprawach. Że Pan Bóg otworzył przed nimi bramy Raju i przytulił ich do Swego Serca. Szczerze napiszę, że za świętych uważam 12 apostołów Matkę Jezusa Marie i Jan Chrzcielna. Oni żyli z Bogiem twarzą w twarz, ci święci których ogłasza Kościół jakoś mnie nie przekonywują. Bogiem a prawdą nie zdając sobie sprawy modliłem się tylko do Boga i Jego Matki . Proszę też w moich ułomnych modlitwach Boga, a by wysłuchał orędownictwa tych o których pisałem wyżej. I tak już pozostanie. Starych drzew się nie nagina, ani nie przesadza.
Przepraszam. Zapominałem o jednym bardzo ważnym świętym. świętom Józefie – opiekunie Boga -Jezusa, Jeszcze raz przepraszam. Mam nadzieję, że Bóg mi to wybaczy.
Święty,to człowiek oddzielony od grzechu ,żyjący dla Boga.Ja jestem święta .Tak mówi Biblia.A modlić wg Bibli ,mamy się tylko do Boga i Jego syna ,nie ma innych pośredników.Ludzie ,czytajcie Słowo Boże!
Nie ma innych pośredników między Bogiem a Jezusem. Ale między Jezusem a nami już są orędownicy. Chociażby Ty gdy modlisz się za swoją rodzinę. Albo gdy prosisz kogoś módl się za mnie żebym wyzdrowiała.
Swięty to ten co wszedł do nieba. Na ziemi nikt nie jest oddzielony od grzechu. Jeżeli ktoś spam siebie określa świętym popełnia grzech pychy.
Jezus powiedział „bądźcie świętymi jak ja jestem”, a nie powiedział „jesteście świętymi” (bo za mną idziecie, bo mnie oglądacie, bo wydaje wam się że nie grzeszycie, bo czytacie Pismo. Faryzeusze czytali a dowiedzieli się że nie wejdą do Królestwa Bożego)
Nie chodzi mi o pobożność tylko o stanowisko. Czyli Ojciec nie ma tożsamości katolickiej w tym zakresie i nie zgadza się z Katechizmem? Tzn. jak np. jest chrzest w czasie Mszy św. i potem litania do wszystkich Świętych, to Ojciec nie odmawia tych wezwań „Św. X módl się za nami”? Pomińmy tu sam problem chrztu dzieci. A co do Mojżesza i Eliasza, to teoria o pozornym obrazie jest zaczerpnięta tylko spoza Biblii (św. Augustyn), czy też z oryginalnego tekstu greckiego to wynika? Pozdrawiam 🙂
„Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» [a nie Mojżesz i Eliasza] Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu [czyli było to widzenie, a nie realna obecność zmarłego Mojżesza i Eliasza], aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie»”. Co do litanii, to nie znajduję w Biblii tego rodzaju modlitw. Natomiast katolik modląc się w ten sposób niekoniecznie musi być w sprzeczności ze Słowem Bożym. W litanii odwołuję się do Chrystusa obecnego w życiu świętych – to ich oddanie się Bogu za życia i ich czyny orędują za nami. Litania podkreśla także jedność w Chrystusie Kościoła pielgrzymującego na ziemi z Kościołem triumfującym u boku Chrystusa zmartwychwstałego. Nie jest to modlitwa do zmarłych świętych, lecz modlitwa do Boga wyrażana przez cały Kościół pielgrzymujący i triumfujący.
Dodam jeszcze, że złe pojmowanie wspólnej modlitwy Kościoła triumfującego i pielgrzymującego „potocznie zwanej modlitwą do świętych” stwarza niebezpieczeństwo tworzenia sobie panteonu specjalistów od różnych trudnych spraw, mniejszych bogów mających siłę sprawczą. A to już jest bałwochwalstwo. Tak naprawdę to nie prosimy o nic zmarłych świętych, tylko jednoczymy się wszyscy, na ziemi i w niebie, we wspólnej modlitwie do Boga, poza czasem, bo wraz ze śmiercią życie się nie kończy.
Jak się księdza czyta to już nic człowiek nie wie i wszystko traci sens wiara i modlitwa.
Może się okazać, że taką wiarę warto stracić, by odnaleźć prawdziwego Boga.
A mnie często snią sie zmarli I zawsze modlę się za ich duszę często wiele opowiadają dana fabuła śnił mi się nawet święty we śnie uczyniłem znak krzyża A gdy obudziłam się czułam się błogo myślę że można wyczuć po energii jaka jest intencją zmarłego bo często prosza o modlitwę A modlitwa i różaniec czynią cuda czyz nie?dziękuję za inf pozdrawiam
Czy można prosić osoby zmarłe o modlitwę za mnie, czy też o pomoc w pewnych sytuacjach? Tak przecież prosimy osoby święte czy też kandydatów na ołtarze.
Przecież wyjaśniłem w artykule, że Pismo Święte nie pozwala kontaktować się z osobami zmarłymi. Może Pani prosić o pomoc Anioła Stróża.
Świętych też prosimy
Proszę o wyjaśnienie. Dlaczego możemy modlić się za wstawiennictwem świętych, a za wstawiennictwem bliskich z rodziny już nie? Przecież święci też są osobami zmarłymi, a według Pisma Świętego nie wolno tego robić. Na czym polega ta różnica?
Najbardziej biblijne i ekumeniczne wyjaśnienie modlitwy za wstawiennictwem świętych: modlimy się do Boga powołując się na życie osoby świętej, która uobecniała na ziemi Chrystusa. Wysłuchaj mnie Panie przez wzgląd na Twoich świętych, którzy starali się tak żyć, aby to nie oni już żyli, lecz żył w nich Chrystus. Gdyż mamy tylko jednego pośrednika – Jezusa Chrystusa. Wszyscy inni mogą być dla nas drogą do Boga o tyle, o ile stali się drugim Chrystusem (alter Christi). Jesteśmy zachęceni do ich naśladowania.
A litanie do świętych z wezwaniami św. X módl się za nami? A poniższe paragrafy KKK? Co Ojciec o tym sądzi?
2679 Maryja jest doskonałą „Orantką”, figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej, wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie 27 Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei.
2683 Świadkowie, którzy poprzedzili nas w drodze do Królestwa 29 , szczególnie ci, których Kościół uznaje za „świętych”, uczestniczą w żywej tradycji modlitwy przez wzór swojego życia, przez pozostawione przez nich pisma oraz przez swoją modlitwę dzisiaj. Kontemplują oni Boga, wychwalają Go i nieustannie opiekują się tymi, których pozostawili na ziemi. Wchodząc „do radości” swego Nauczyciela, zostali ” postawieni nad wieloma” 30 . Wstawiennictwo jest ich najwyższą służbą zamysłowi Bożemu. Możemy i powinniśmy modlić się do nich, aby wstawiali się za nami i za całym światem.
Jeśli ktoś potrafi to pogodzić z niepodważalną prawdą, że mamy tylko jednego pośrednika między ludźmi a Bogiem – Jezusa Chrystusa, a „modlić się do” rozumie, jako „powoływać się na podobieństwo danego świętego do Chrystusa” to pewnie w błędzie nie jest. Ja znam się na Biblii, a mniej na współczesnej pobożności. Pozdrawiam
Biblia pismo Święte to wymyśl żydowski
Prosze o wyjaśnienie:
Dlaczemu du s e zmarłych nie mogą sie ukazywać pokazywać nie mogą być widiane przecierz to nadal nasza rodzina chce ją zobaczyć chce wiedzieć że tu jest dla czemu? I jeszcze jedno: zmarła moja bliska osoba i śni mi sie że podaje mi ręke i zaprasza mnie do siebie abyśmy były już zawsze razem i jak pójde z nią to już więcej nie będe na ziemi czyli umre ale jak to działa przecierz to tylko sen a więc jak? Ja tego nie rozumiem prosze wyjaśnijcie mi jeśli mi sie to przyśni ja podan jej ręke z całą pewnością ale jak to działa czy to prawda o co chodzi z tym niby sen ale….?
Nie zgadzam się. A modlitwy do Jana Pawla II, liczne cuda za jego wstawiennictwem. Oczywiście że za sprawą Jezusa Chrystusa. Czy prosząc w modlitwie do papieża popełniam grzech bo ,, kontaktuje się z zmarłym”? Dlaczego wiec czuje tę łaskę? Cóż za nieporozumienie.
Witam i jestem tego samego zdania. Wierze w Boga i wierze również ze dusze zmarłych przychodzą by nas chronić, po drugie po wielu modlitwach do Ojca Pio który tez nie żyje przyszedł do mnie w dzień po drzemce, czułam jego obecność i widziałam postać zakonnika , po tym wiedziałam jaka decyzje mam podjąć i się jej nie bałam. W ten sposób dałam życie swojemu synowi. Pozdr serdecznie
Co za bzdury ksiądz ludziom opowiada.W bibli jest wyraźnie napisane że jedynym pośrednikiem jest Jezus Chrystus,nie ma innego ,żaden anioł stróż ,żadna Maria.I nie można się modlić za zmarłych…był czas tu na ziemi żeby zmienili swoje życie….To wszystko jest w Słowie Bożym!
A czy ja mówią co innego? Chyba wyraźniej już nie potrafię wytłumaczyć, że tylko Jezus jest pośrednikiem. Proszę dokładnie przeczytać tekst i moje komentarze.
Witam
Nie wiem czy ksiadz jest osoba wierzaca z powolania czy tez nie …
Szczerze mowiac nie wiem czy sam jestem 100 procent wierzacym czlowiekiem gdyz balansuje miedzy nauka i wiara a te akurat sie wykluczaja ..
przepraszam za interpunkcje ale pisze z obcojezycznej klawiatury ..
Wiec powiem tak … mialem sen , snila mi sie kobieta w bieli z dlugimi blond wlosami , sen zas zaczynal sie na cmentarzu ale nie zwyklym cmentarzu a cmentarzu bardzo starej scenerii tzw kopce ziemi bez tabliczek nazwisk imion … Szedlem za ta kobieta przez ten cmentarz po podmoklej ziemi do jakiegos budynku bardzo starego budynku jaki w srodku mial kuta z zelaza pieknie wykonana balustrade i schody . Prowadzila mnie do pomieszczenia z lozem na jakim sie kladlem / loze mialo materac czy tez cos w jego stylu / lecz gdy odwracalem glowe w dol okazywalo sie ze materaca juz nie ma a pode mna sa sprezyny i masa kosci ludzkich … Budzilem sie wtedy z wrazeniem jakbym spadal w dol ……
Tak to mniej czy wiecej wygladalo i nic by w tym mnie nie dziwilo ale ten sen mialem co noc przez dlugi czas … Noc w noc to samo i byl to baaaardzo swiadomy sen wrecz smiem twierdzic ze tam jakby bylem…..
Co to wg ksiedza oznacza ?
Moze ktos spotkal sie z podobnym snem?
Jestem w stanie poznac to miejsce gdybym je zobaczyl realnie …
Jestem realista i patrze na dowody oraz fakty z racji ze to akurat byl fakt i wystapil regularnie wiele razy uwazam to za dziwne doswiadczenie …
Warto spróbować odczytać ten sen symbolicznie. Nie ma ogólnych interpretacji do snów i jeśli są w nim zawarte jakieś symbole to sam umysł wydobył je z Pana doświadczenia. Trudno więc powiedzieć, co znaczył? Bardzo często śniące się kości są zaproszeniem do ożywienia w życiu czegoś, co stało się martwe, nieobecne, zaniedbane… Może coś przychodzi Panu do głowy? Pozdrawiam.
Dzięki za te.wiadomisci,dla mnie ważne i budujące!
Często śni mi się mój brat który popełnił samobójstwo że mnie niedługo zabierze do siebie i wtedy dusi mnie w śnie .budze się nie mogąc złapać powietrza w śnie widze postac młodego chlopaka ja wiem że to mój brat ale on nie jest do siebie podobny zawsze ubrany na czarno z bardzo jasnymi wlosami
Wyważony i dobry tekst.