Czy zmarli przychodzą do nas w snach?

Przy okazji rozpoczętych na kanale YouTube spotkań biblijnych, w których poruszam zagadnienie snu w Starym i Nowym Testamencie, dopełniał je będę krótkimi tekstami do refleksji. Tym razem proponuję przyjrzenie się tym naszym przekonaniom na temat zmarłych, których nauka Kościoła nie reguluje szczegółowo. Czy zmarli, którzy przychodzą do nas w snach, są tymi samymi ludźmi, jakich znaliśmy za życia?

Człowiek po śmierci nie może ukazywać się osobom żyjącym. Jedynie anioł lub demon może przyjść do żyjącego człowieka w obrazie osoby zmarłej. Znane są przypadki, w których Anioł Stróż osoby zmarłej, troszczy się jeszcze po śmierci o jej ziemskie relacje, pociesza pogrążonych w żałobie zsyłając we śnie obraz pamiętanej osoby, czy nawet przekazując informacje, których zmarły nie zdążył przekazać.

Pewna pani doktor, która uważała się za ateistkę, opowiedziała mi, że gdy miała nocny dyżur na pogotowiu, przywieziono umierającą kobietę. Zanim skonała na jej rękach, zdążyła jeszcze powiedzieć: „Proszę zawiadomić mojego syna, który mieszka w Stanach w …”. Nie dokończyła rozpoczętego zdania i zmarła. Następnej nocy pani doktor ma sen, w którym ta właśnie zmarła kobieta podaje dokładny adres syna. Po zweryfikowaniu, okazał się prawdziwy. Wyjaśniłem pani doktor, że był to Anioł Stróż, który zatroszczył się o umierającą i o jej syna, o którego istnieniu jej obecny mąż nic nie wiedział.

Gdy „zmarły” prosi nas we śnie o modlitwę lub inną przysługę, to jest to zatroskany o niego Anioł Stróż, lub też demon, który miał na niego za życia „zlecenie”. W tym wypadku pokój, jaki towarzyszył snowi pani doktor, świadczył, że było to przesłanie Anioła Stróża, który świetnie się spisał z troski do ostatniej chwili.

Wiemy także z Biblii, że Bóg może pokazać żyjącym ludziom zmarłą osobę. Na przykład pokazał apostołom Mojżesza i Eliasza na Górze Tabor. Jest to jednak ich obraz pozorny, czy jak określa to św. Tomasz z Akwinu, ich „pozorna powłoka”.

Jeśli chrześcijanin sam podejmuje inicjatywę, aby skontaktować się z osobą zmarłą i udaje mu się nawiązać z nią kontakt, widzi ją lub słyszy, nawet jeśli w samych myślach, to może być pewien, że kontaktuje się z demonem.

Podjęty przeze mnie temat jest o tyle ważny, że wśród niektórych chrześcijan niebezpiecznie rozwija się wiara w możliwość kontaktowania się ze zmarłymi. Już Stary Testament potępia taką praktykę, gdy Saul ulega pokusie poradzenia się nieżyjącego Samuela (por. 1 Sm 28). To, co zmarli mieli nam powiedzieć, powiedzieli za życia. A jeśli żałowali umierając, że nie zdążyli przebaczyć, prosić o przebaczenie lub wyznać komuś miłości, miłosierny Bóg weźmie te niedokończone sprawy w swoje ręce.

Zobacz spotkania biblijne na YouTube

13 myśli w temacie “Czy zmarli przychodzą do nas w snach?

  1. Nie chodzi mi o pobożność tylko o stanowisko. Czyli Ojciec nie ma tożsamości katolickiej w tym zakresie i nie zgadza się z Katechizmem? Tzn. jak np. jest chrzest w czasie Mszy św. i potem litania do wszystkich Świętych, to Ojciec nie odmawia tych wezwań „Św. X módl się za nami”? Pomińmy tu sam problem chrztu dzieci. A co do Mojżesza i Eliasza, to teoria o pozornym obrazie jest zaczerpnięta tylko spoza Biblii (św. Augustyn), czy też z oryginalnego tekstu greckiego to wynika? Pozdrawiam 🙂

    • „Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» [a nie Mojżesz i Eliasza] Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu [czyli było to widzenie, a nie realna obecność zmarłego Mojżesza i Eliasza], aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie»”. Co do litanii, to nie znajduję w Biblii tego rodzaju modlitw. Natomiast katolik modląc się w ten sposób niekoniecznie musi być w sprzeczności ze Słowem Bożym. W litanii odwołuję się do Chrystusa obecnego w życiu świętych – to ich oddanie się Bogu za życia i ich czyny orędują za nami. Litania podkreśla także jedność w Chrystusie Kościoła pielgrzymującego na ziemi z Kościołem triumfującym u boku Chrystusa zmartwychwstałego. Nie jest to modlitwa do zmarłych świętych, lecz modlitwa do Boga wyrażana przez cały Kościół pielgrzymujący i triumfujący.

    • Dodam jeszcze, że złe pojmowanie wspólnej modlitwy Kościoła triumfującego i pielgrzymującego „potocznie zwanej modlitwą do świętych” stwarza niebezpieczeństwo tworzenia sobie panteonu specjalistów od różnych trudnych spraw, mniejszych bogów mających siłę sprawczą. A to już jest bałwochwalstwo. Tak naprawdę to nie prosimy o nic zmarłych świętych, tylko jednoczymy się wszyscy, na ziemi i w niebie, we wspólnej modlitwie do Boga, poza czasem, bo wraz ze śmiercią życie się nie kończy.

  2. A mnie często snią sie zmarli I zawsze modlę się za ich duszę często wiele opowiadają dana fabuła śnił mi się nawet święty we śnie uczyniłem znak krzyża A gdy obudziłam się czułam się błogo myślę że można wyczuć po energii jaka jest intencją zmarłego bo często prosza o modlitwę A modlitwa i różaniec czynią cuda czyz nie?dziękuję za inf pozdrawiam

  3. Czy można prosić osoby zmarłe o modlitwę za mnie, czy też o pomoc w pewnych sytuacjach? Tak przecież prosimy osoby święte czy też kandydatów na ołtarze.

    • Przecież wyjaśniłem w artykule, że Pismo Święte nie pozwala kontaktować się z osobami zmarłymi. Może Pani prosić o pomoc Anioła Stróża.

      • Proszę o wyjaśnienie. Dlaczego możemy modlić się za wstawiennictwem świętych, a za wstawiennictwem bliskich z rodziny już nie? Przecież święci też są osobami zmarłymi, a według Pisma Świętego nie wolno tego robić. Na czym polega ta różnica?

        • Najbardziej biblijne i ekumeniczne wyjaśnienie modlitwy za wstawiennictwem świętych: modlimy się do Boga powołując się na życie osoby świętej, która uobecniała na ziemi Chrystusa. Wysłuchaj mnie Panie przez wzgląd na Twoich świętych, którzy starali się tak żyć, aby to nie oni już żyli, lecz żył w nich Chrystus. Gdyż mamy tylko jednego pośrednika – Jezusa Chrystusa. Wszyscy inni mogą być dla nas drogą do Boga o tyle, o ile stali się drugim Chrystusem (alter Christi). Jesteśmy zachęceni do ich naśladowania.

          • A litanie do świętych z wezwaniami św. X módl się za nami? A poniższe paragrafy KKK? Co Ojciec o tym sądzi?

            2679 Maryja jest doskonałą „Orantką”, figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej, wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie 27 Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei.

            2683 Świadkowie, którzy poprzedzili nas w drodze do Królestwa 29 , szczególnie ci, których Kościół uznaje za „świętych”, uczestniczą w żywej tradycji modlitwy przez wzór swojego życia, przez pozostawione przez nich pisma oraz przez swoją modlitwę dzisiaj. Kontemplują oni Boga, wychwalają Go i nieustannie opiekują się tymi, których pozostawili na ziemi. Wchodząc „do radości” swego Nauczyciela, zostali ” postawieni nad wieloma” 30 . Wstawiennictwo jest ich najwyższą służbą zamysłowi Bożemu. Możemy i powinniśmy modlić się do nich, aby wstawiali się za nami i za całym światem.

          • Jeśli ktoś potrafi to pogodzić z niepodważalną prawdą, że mamy tylko jednego pośrednika między ludźmi a Bogiem – Jezusa Chrystusa, a „modlić się do” rozumie, jako „powoływać się na podobieństwo danego świętego do Chrystusa” to pewnie w błędzie nie jest. Ja znam się na Biblii, a mniej na współczesnej pobożności. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.