Do Braci i Sióstr ze wspólnot protestanckich i zielonoświątkowych

Kościół katolicki zachęcając do oddawania czci Wszystkim Świętym, ma na myśli oddawanie czci Jezusowi Chrystusowi obecnemu w ich życiu. Zgodnie z tym, co napisał Paweł Apostoł: „razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,19-20). Zachęcam więc wszystkich chrześcijan, czyli wszystkich, którzy są święci dzięki zasługom Chrystusa, do świętowania życia tych, którzy w sposób modelowy zaparli się samych siebie, by mógł w nich żyć Jezus Chrystus.

Biskupi apelują do wiernych o konkrety

Gdy biskupi wydają wspólnie ogólny komunikat apelując o podjęcie konkretnych działań, zwracają się przede wszystkim do pasterzy Kościoła i do wszystkich wiernych. Dzisiaj, 6 października, podczas 387. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, zaapelowali przede wszystkim, bo w pierwszym punkcie, o podjęcie konkretnych działań w celu budowania świata opartego na miłości, jedności i wzajemnej odpowiedzialności wobec każdego człowieka, zaczynając od osób najbardziej potrzebujących pomocy.

Apel jest co prawda bardzo ogólnym odniesieniem się do encykliki „Fratelli tutti”, ale odpowiedzią nań mają być konkretne działania. Tak stoi w apelu napisane: „konkretne działania”. Jakie? Na pewno nie opracowane przy stoliku KEP i wyreżyserowane w kurialnych korytarzach, bo wówczas biskupi apelowaliby do samych siebie. W dzisiejszym apelu biskupi zdają się liczyć na inicjatywę i kreatywność wiernych. Czy my, katolicy w Polsce, jesteśmy gotowi, by podjąć się przygotowania nowych scenariuszy? Czy będziemy czekali, aż konkrety przyjdą z góry?

Wszyscy jesteśmy rodzeństwem

Jeszcze nie ukazała się najnowsza encyklika papieża Franciszka „Fratelli tutti”, a już dyskutowano na temat jej tytułu. Dlaczego tylko „fratelli” (bracia), a nie „sorelle” (siostry)? Chodzi o cytat ze św. Franciszka z Asyżu (Napomnienia, 6, 1: FF 155).

Słowo „fratelli” nie oznacza braci, lecz braci i siostry, a jeśli dobrze pamiętamy św. Franciszka to nawet więcej, wszystkich mających w Bogu swojego Rodzica i swoje Źródło. Cytat zaczerpnięty ze św. Franciszka z Asyżu nie jest łatwy do przetłumaczenia na język polski. Nie da się wprost przełożyć „fratelli tutti” na „wszyscy braćmi”, bo po polsku bracia to nie siostry. Po hiszpańsku i włosku już tak. Mówiąc w języku włoskim „jestem jednym z trojga braci” (sono uno dei tre fratelli) nie określam płci. To tak jakbym powiedział po polsku, że jestem jednym z trojga rodzeństwa. Z tej mojej deklaracji o liczbie rodzeństwa nie można wywnioskować ilu mam braci i ile sióstr. Może mam jednego brata i jedną siostrę? Po łacinie słowo „fratelli” (bracia) odnosi się również do rodzeństwa, do braci i sióstr. Myślę, że to jest ważna informacja dla nieznających włoskiego lub hiszpańskiego, w którym napisał papież encyklikę, czy też greki, w której „adelphoi” również odnosić się może do braci i sióstr.

Na podobną trudność w tłumaczeniu słowa „fratelli” natrafiamy w pismach Nowego Testamentu. Gdy Paweł Apostoł zwraca się w swoich listach do „braci” nie rozróżnia płci, nie ma na myśli jedynie mężczyzn, lecz także kobiety.

W wiernym przekładzie tytułu encykliki trzeba byłoby posłużyć się bardziej opisem znaczenia słów św. Franciszka „fratelli tutti” niż jego najkrótszym dosłownym tłumaczeniem. Wszyscy są wezwani, by być dla siebie braćmi i siostrami, by stawać się bliźnim dla drugiego człowieka. Głównym tematem papieskiego listu jest ta „błogosławiona wspólna przynależność”, która czyni nas braćmi i siostrami. Mówiąc krótko: wszyscy jesteśmy rodzeństwem, wszyscy czerpiemy z Bożej miłości, by żyć.

Foto: flickr.com / Enrico Gambaccini

Pan Jezus z brudnymi rękoma

Na ulicach Warszawy pojawiły się plakaty z zakrwawioną hostią leżącą na ubrudzonych rękach z napisem „stop Komunii Świętej na rękę”. Wezwanie jest nie tylko sprzeczne z tym, co głosi Kościół katolicki, ale przede wszystkim sprzeczne z wiarą w człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, który też miał ubrudzone ręce. Dotykali go nie tylko uczniowie, ale nawet (o zgrozo!) kobiety. „Stowarzyszenie oskarżane o stosowanie psychomanipulacji, której celem jest wyłudzanie pieniędzy oraz podszywanie się pod autorytet Kościoła katolickiego” (wikipedia), ma pewnie nadzieją, że wywieszając takie billboardy wywoła zamieszanie wśród katolików i zniszczy Kościół. Niech się nie łudzą, nawet komuniści go nie zniszczyli. A zamieszanie i tak jest, bo jako księża nie zdaliśmy egzaminu z podstawowej katechizacji. W wyniku tego ludzie chętniej wierzą w prywatne objawienia niż w Ewangelię. Niech ten plakat przypomina raczej o tym, że Jezus nie brzydzi się brudnym człowiekiem oraz o tym, że prawdziwy brud wychodzi z ust człowieka jak przypomina o tym Paweł Apostoł.

Samo natomiast stowarzyszenie, które przywłaszczyło imię światłego jezuity Piotra Skargi i inicjuje takie akcje, zasługuje na miano konia trojańskiego w łonie Kościoła. Jak wiemy z historii, konie trojańskie i wilki przebrane za owce, przyniosły Kościołowi więcej szkód niż najazdy otomańskie i prześladowania komunistyczne. Te ostatnie dostarczyły nam raczej chluby i zrodziły dla nieba rzesze męczenników.

List Apostolski Franciszka i analfabetyzm religijny

W dzisiejszym Liście Apostolskim papieża Franciszka, napisanym z okazji XVI stulecia śmierci św. Hieronima, czytamy m.in., że jeden z naocznych świadków życia Hieronima, tak go opisał: „Pozostaje zawsze zajęty lekturą, cały pogrążony w książkach. Nie spoczywa ani za dnia, ani w nocy; wciąż albo coś czyta albo pisze”.

Czytaj dalej

Filmy: Cykl spotkań o snach w Biblii

W czerwcu 2020 roku rozpocząłem cykl spotkań zatytułowany „Sny w Biblii”. Zapraszam do obejrzenia kolejnych odcinków i do refleksji posługując się zadanymi pod filmem pytaniami. Instrukcje do refleksji w grupie, w parze i do refleksji indywidualnej znajdziecie na stronie internetowej Akademii Biblijnej.

Czytaj dalej

Czy zmarli przychodzą do nas w snach?

Przy okazji rozpoczętych na kanale YouTube spotkań biblijnych, w których poruszam zagadnienie snu w Starym i Nowym Testamencie, dopełniał je będę krótkimi tekstami do refleksji. Tym razem proponuję przyjrzenie się tym naszym przekonaniom na temat zmarłych, których nauka Kościoła nie reguluje szczegółowo. Czy zmarli, którzy przychodzą do nas w snach, są tymi samymi ludźmi, jakich znaliśmy za życia?

Czytaj dalej

Marzy nam się silna Polska i huczne wesele

Dla Stanisława Wyspiańskiego „Polska to wielka rzecz” i choć wolnej Ojczyzny nie dożył to „rozumiał, że najistotniejszym składnikiem jej wielkości jest i musi być jej wierność Bogu, jej żywa katolicka wiara” – przypomniał o tym w swoim kazaniu wygłoszonym w 1932 roku, w 25-rocznicę śmierci Pisarza, ojciec Jan Rostworowski SJ.


Czytaj dalej