(z kazania wygłoszonego 7 lipca 2019)

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus – na wieki wieków Amen” oraz „Króluj nam Chryste – zawsze i wszędzie” są powszechnie znane. Niektórzy jednak nie pamiętają, że w okresie Wielkanocnym pozdrawiamy się słowami: „Chrystus Zmartwychwstał” i odpowiadamy: „Prawdziwie Zmartwychwstał”. Różnie też pozdrawiamy się przy różnych okazjach. Dziś jednak coraz rzadziej.
Wychodząc mówimy: „Zostańcie z Bogiem”, a pozostający na miejscu odpowiadają wychodzącemu: „Boże prowadź”.
Spotykając kogoś przy pracy mówimy: „Panie Boże dopomóż”, na co on odpowiada: „Panie Boże zapłać” lub „Bóg zapłać”.
Wchodząc do czyjegoś domu pozdrawiamy mieszkańców słowami: „Pokój temu domowi” i w odpowiedzi słyszymy „i wszystkim jego mieszkańcom”. Natomiast na najczęściej dziś używane „Szczęść Boże” odpowiadano zwykle „Daj Boże”.
Mamy tendencje do skracania tych pięknych pozdrowień. Zamiast „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” ksiądz słyszy nieraz po prostu „pochwalony”. Unikajmy takich skrótów, by wszyscy wiedzieli Kogo chwalimy. Warto też wiedzieć, że dzisiejsze pozdrowienie „Dzień dobry” jest skróconym chrześcijańskim pozdrowieniem sprzed setek lat, które brzmiało: „Daj ci Bóg dzień dobry”.

Czy istnieje jakiś spis wszystkich powszechnych etykiet komunikacji między wierzącymi / parafianami i księżmi lub biskupem albo kardynałem?
Proszę o przesłanie takiego linku
Może ten artykuł wyjaśni podstawowe zwroty https://deon.pl/wiara/duchowosc/jak-poprawnie-zwracac-sie-do-osob-duchownych,451727 . Natomiast w korespondencji używa się więcej zwrotów grzecznościowych typowych dla różnych funkcji pełnionych przez duchownych i świeckich wiernych. Nie znam takiego całościowego spisu, ale uświadamia mi Pan, że jeśli nie ma, to warto coś takiego stworzyć. Pozdrawiam
W mojej pracy na uczelni mam styczność z osobami duchownymi, które zwracają się do mnie katolickimi pozdrowieniami. Strasznie mnie to razi. Oczywiście w grupie osób tego samego wyznania np. w kościele, na pielgrzymce jak najbardziej pozdrowienia katolickie są oczywiste ale w pracy/zawodowo gdy nie mamy pewności, że druga strona też jest katolikiem wydaje mi się, że jest to niegrzeczne ze strony tych osób i stawiające pozdrawianego niekomfortowej sytuacji. Bo jak ktoś epatuje swoim wyznaniem mówiąc „szczęść bożę” lub „salam alejkum” to wymusza aby druga strona też wyjawiła swoje poglądy religijne. Oczywiście odpowiadam na „szczęść boże” – „dzień dobry”. Niektórzy księża wtedy czują się wręcz urażeni.
To działa w obie strony. Będąc katolikiem nie chcę, żeby ktoś pozdrawiał mnie świeckim „dzień dobry”. Dlaczego to ma być jednostronne? Ja się mam dostosować, ale inni nie mogą do mnie, bo co?
Trzeba najpierw przeczytać w Biblii czy takowe pozdrowienie było praktykowane .
Nowy Testament jasno i wyraźnie o tym mówi.
Pozdrawiam
Mijając się na ulicy trudno recytować długie pozdrowienia – „Szczęść Boże” jest krótkie, uniwersalne i przez to praktyczne, a zatem dobre. Dłuższe wersje zostawiamy na bardziej uroczyste okazje.
Pozdrawiam.
Nie wstydzmy sie pozdrawiac slowem naszego Pana Jezusa Chrysyusa.
Calym zdaniem i poszanowaniem.