Kazanie na Wielki Piątek 2022

Wykonało się! Co się wykonało? Wypełniło się! Co się wypełniło? Tłumaczą to słowa, które Jezus wypowiedział chwilę wcześniej: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” Choćbyśmy nie wiem jak zatykali uszy, nie da się tego nie usłyszeć. „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” Nie zagłuszą tego wybuchy bomb ani huk samolotów.

Po raz kolejny Chrystus jest przybijany do krzyża. Po raz kolejny niejedna matka opłakuje swoje dziecko. Znowu trwają igrzyska, na których bestie rozszarpują ludzi. Znowu unosi się dym z krematoriów. Tuż za naszą granicą. Przybijany do krzyża Zbawiciel chciałby powtórzyć sakramentalne słowa: „Ojcze, przebacz im, bo niewiedzą co czynią”. Czy starczy mu sił? Czy starczy mu sił, zanim skona?

Jezus Chrystus nie umiera dzisiaj sam. Na krzyżu konają tysiące normalnych ludzi, którzy nie czynili w życiu cudów, którzy nie uzdrawiali, nie przemawiali do tłumów. Czy są większymi grzesznikami niż każdy z nas? Jak możemy im pomóc? Jak możemy ich ocalić?

W naszej bezsilności możemy jedynie nadać sens ich cierpieniu, możemy błagać Boga, aby ich krwawą ofiarę włączył w zbawienną mękę Chrystusa. A wtedy? A wtedy będą zwycięzcami.

John Milton pisze w swoim poemacie „Raj utracony”:
„Cierpienie, które dla prawdy się znosi,
Jest męstwem godnym wielkiego zwycięstwa” (XII, 725-726).

Często słyszałem, że przebaczenie jest obowiązkiem chrześcijanina. Nie drodzy bracia i siostry! Jak po ludzku przebaczyć okrutne morderstwa, o których ostatnio słyszymy!? Jak!? Przebaczenie jest heroizmem, przebaczenie jest heroizmem, do jakiego tylko Chrystus może nas uzdolnić. Heroizmem i jedyną drogą, która prowadzi do ostatecznego zwycięstwa. Jeśli Bóg uzdolni nas do tego, byśmy przebaczyli z serca oprawcom, będziemy zwycięzcami, będziemy wolni od nienawiści.

Nie gorszmy się jednak, gdy słyszymy z ust matki, której zamordowano dzieci: Nigdy nie przebaczę! Nie gorszmy się zaciśniętymi pięściami ojców grzebiących swoje córki zgwałcone przez najeźdźców. Nie gorszmy się, lecz za każdym razem, gdy kierujemy do Boga słowa „przebacz nam tak, jak my przebaczamy” módlmy się także o dar heroicznej miłości dla tych wszystkich, którzy cierpią w okrutnej wojnie na Ukrainie.

Gdy pod koniec II wojny światowej wyzwolono obóz koncentracyjny w Ravensbrück, ktoś znalazł przy ciele martwego więźnia modlitwę zapisaną na skrawku papieru. Brzmiała ona tak:

Panie nasz, Boże, ty widzisz, jak nas katują. Ty widzisz, jak nasi oprawcy znęcają się nad nami, ale widzisz także, że mu więźniowie, bici i torturowani, maltretowali i wysyłani na śmierć, staliśmy się sobie bardzo bliscy, troszczyliśmy się o siebie nawzajem, dzieliliśmy się ostatnim kawałkiem chleba, gotowi oddać życie jeden za drugiego. Panie nasz, Boże, proszę Cię, także za tych, którzy zadawali nam ból i gdy nasi oprawcy staną przez Twoim sądem, spraw, aby owoce, jakie zrodziły się z tego naszego cierpienia, stały się dla nich przebaczeniem.

Po ludzku takie przebaczenie nie jest możliwe. Przebaczenie to heroizm możliwy dzięki łasce Boga. Wpatrzeni w ukrzyżowanego Jezusa, wsłuchani w jego ostatnie słowa przebaczenia, prośmy Boga o heroizm. Dla siebie i dla tych, którzy teraz najbardziej cierpią z powodu wojny i niesprawiedliwości.

Zdjęcie autorstwa Piotr Arnoldes z Pexels

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.